czwartek, 24 września 2015

Aloesowe trio



Cześć!

Lato odpuściło na dobre. Ale dzisiaj jeszcze do niego powrócę. Przedstawię Wam dziś aloesowe trio, które używałam podczas ciepłych dni. Bo wydawało mi się, że aloes- nawilża, łagodzi- więc będzie idealną letnią propozycją. Czy miałam rację?



Avon care gentle aloe. Jestem posiadaczką trzech kosmetyków z danej serii- a stało się tak w sumie dosyć przypadkowo, bo  nie kupowałam ich na raz. 

sobota, 19 września 2015

Wybiegnijmy na chwilę w przyszłość...

Cześć Kochani!

Dzisiejszy post to tylko zapowiedź naszych najbliższych planów. Mamy nadzieję, że wraz z nami podzielicie radość najbliższych miesięcy!




czwartek, 17 września 2015

Dwie fazy przeciwko wodoodporności

Cześć!

Kosmetyki wodoodporne- teoretycznie z końcem lata nadchodzi koniec ich wzmożonego użytkowania- ale w praktyce mamy swoje ulubione kosmetyki, po które sięgamy cały rok. Tak jest u mnie z ukochanymi kredkami z Yves Rocher- które były bohaterami TEGO posta- które przy zmywaniu przysparzają mi ogrom problemów. Są po prostu zbyt trwałe i zwykły płyn micelarny czasami nie radzi sobie z pozbyciem się ich, zwłaszcza prze linii rzęs. Wiele z Was zapewne lubi używać wodoodpornych tuszy- wtedy prezentowany przeze mnie płyn z pewnością też się sprawdzi.


Jak łatwo zauważyć- wręcz nie da się nie zauważyć- jestem fanką Yves Rocher i nie mogło u mnie zabraknąć ich jednego z najbardziej znanych produktów- dwufazowego płynu do demakijażu oczu pur bleuet z wyciągiem z bławatka.

poniedziałek, 14 września 2015

Moje Lidlowe odkrycie

Witajcie Kochani,

Znacie to uczucie kiedy jakiś produkt patrzy z półki na Was tak zachęcająco, że nie potraficie się oprzeć? Na pewno! Ja tak miałam na początku lipca w Lidlu. Uwierzycie? Opakowanie, choć proste wysłało do mnie sygnał godowy, a ja uległam. I dobrze!


sobota, 12 września 2015

cudaki-dziwaki #3- temperówka do automatycznej kredki

Cześć!

Dziś zapraszam Was na kolejną odsłonę kosmetycznych dziwaków. Bo mówcie co chcecie- dla mnie te gadżety tak właśnie wyglądają. Znacie je? ;)


Zapewne na pierwszy rzut oka głowicie się co to takiego może być. Odpowiedź jest dużo prostsza niż Wam się wydaje!

wtorek, 8 września 2015

8/2015

Hej!

Kolejny miesiąc minął, a z nim (jak na razie) ciepły okres w życiu. Nie wiem jak Wy, ale ja już zdecydowanie zatęskniłam za ciepełkiem i dygoczę pod kołdrą, w 2 warstwach piżamowych i powoli przechodzę w tryb "stand by" na około pół roku. Ale zimno, zimnem- dzisiaj podzielę się z Wami porcją zużyć jeszcze w wakacyjnym klimacie. Zapraszam!

Avon senses żel pod prysznic seventh heaven

Żel jak żel. W końcu zużyłam pod postacią pianki- co wcale nie jest łatwe do osiągnięcia. Ni mnie parzył, ni ziębił- w zapasie mam jeszcze kilka ich żeli i z chęcią zużyję, bo mają przyjemne zapachy.

niedziela, 6 września 2015

13 minut do gładkiej cery z Dermiką

 Witajcie Kochani!

Dostałam kilka miesięcy temu do przetestowania tzw. peeling enzymatyczny. Jak już kiedyś na blogu pisałam - fanką tego rodzaju kosmetyków nie jestem. Jestem bowiem zwolenniczką zdzieraków i to tych najbardziej szorstkich. Aby czuć pełen komfort zawsze długo szorowałam twarz sproszkowaną skałą wulkaniczną zmieszaną z ulubionym żelem do mycia twarzy. Od takiego szorstkiego traktowania nic ze mną się nie działo, bo dzięki naturze należę do tych osób co z wrażliwą skórą im (na szczęście!) nie po drodze. Co jednak z tymi wszystkimi delikatnymi twarzyczkami, które peelingu potrzebują ale od zdzieraków jest tylko gorzej? Może w tym poście znajdą coś dla siebie...Zapraszam

czwartek, 3 września 2015

Rzęsy aż po brwi z Bodetko Lash

 Cześć!

Jakiś czas temu otrzymałam propozycję współpracy z marką Bodetko Lash. Ucieszyłam się niesamowicie- zawsze byłam ciekawa tego typu odżywek, jednak nigdy nie było mi z nimi po drodze. Propozycję przyjęłam z miłą chęcią, ale również byłam pełna obaw. Dzisiaj postaram się rozwiać kilka z nich- a do pełnego efektu kuracji powrócimy za 2 miesiące.

Zapraszam!


Zostawiam Wam link do strony producenta- dla zainteresowanych. KLIK

środa, 2 września 2015

Moja szminka na lato

Witajcie Kochani!

Lato wciąż gości i  mimo, że dla niektórych wakacje się kończą - pogoda wciąż zachwyca. Dzieci rozpoczęły rok szkolny, a te mniejsze mają przed sobą cały rok przedszkolny.  Dla studentów również łatwo nie jest, bowiem kampania wrześniowa nerwów nie oszczędza.

W tym roku całe studenckie wakacje spędzam na praktykach i o urlopie mogę tylko pomarzyć. I choć wydaję się to straszne - nie narzekam. Staram się sobie ten czas umilić miłymi drobiazgami. Jednym z nieodłącznych kosmetyków mojego lata jest szminka od Loreal. Jest ze mną codziennie w pracy i idealnie podkreśla lekki, aczkolwiek elegancki makijaż biurowy, który przydaje się i w terenie. Takie to pokręcone :)