niedziela, 20 grudnia 2015

Cudaki-dziwaki #4- perfumy w kremie

Hej!

Wracam z kolejną odsłoną cudaków- dzisiaj przedstawiam Wam produkt Douglasa w przeuroczym opakowaniu. Zwykle w takiej formie dostajemy cienie do powiek, róże, pudry. A co w tym wypadku zamknął tutaj producent?


niedziela, 13 grudnia 2015

3x róż. I już!

Cześć!

Czy macie w swoich kosmetyczkach produkt, bez którego po prostu nie wyobrażacie sobie makijażu? I pomimo tego, że przez Wasze ręce przetaczało się wiele innych produktów tego typu, Wy uparcie sięgacie po ten jeden jedyny? Dzisiaj przedstawiam Wam mój hit hitów- róż, który był pierwszym kosmetykiem którego używałam i do dziś nie potrafię się polubić z żadnym innym. Zapraszam!


Róże Bourjois!

czwartek, 10 grudnia 2015

Przeciętniaki #1 Isana body creme granat&figa

Cześć!

Jakiś czas temu ruszyłam z serią cudaki-dziwaki. Do tej pory pojawiły się 3 posty z tej serii (1 2 3). Seria bardzo przypadła Wam do gustu, a ja mam mnóstwo zabawy przy tworzeniu wpisów. Niebawem na pewno pojawi się więcej. A skoro cudaki cieszą się takim powodzeniem, może i spodobają Wam się przeciętniaki. Będę tutaj opisywać produkty, które są mi raczej obojętne- ani nie zawładnęły moim sercem, ani wybitnie nie podpadły. Są po prostu przeciętniakami.


wtorek, 8 grudnia 2015

Maliny w środku zimy

Cześć!

Kto lubi maliny? Ja jak najbardziej, ale zdecydowanie nie przepadam za jej sztucznym aromatem, katowanym przez wielu producentów. Ale zapach zapachem- a ciekawość zwyciężyła i sięgnęłam po dwie płukanki- i dzisiaj przyszedł czas, aby podzielić się z Wami moimi wrażeniami.


czwartek, 3 grudnia 2015

11/2015

Cześć!

Ale mnie dawno nie było- wszystko jak zawsze zwala się na raz, a doba ma jedynie 24 godziny. Postaram się wrócić i bywać regularnie- chociaż szykuje się bardzo gorący okres w ciągu najbliższych tygodni- i z pewnością nie ma to związku z tak wyczekiwanymi przez wszystkich świętami.

Nawet zużywanie idzie mi bardziej opornie- więc zapraszam na szybkie denko!

altermedica laboratories srebro kolidalne 

Mój niekwestionowany hit pielęgnacji. Powstał o nim post już jakiś czas temu- zapraszam TUTAJ. Jest niezastąpiony przy problematycznej jak moja cerze. Idealnie koi, tonizuje i zapobiega rozwojowi niedoskonałości na cerze. Tym razem przelałam go do buteleczki z atomizerem- dzięki czemu wystarczył na sporo dłużej- i tę metodę serdecznie Wam polecam. Bo jednak wydatek 40 zł na tonik wolę rozłożyć na ponad pół roku stosowania niż miesiąc. Jeśli macie problemy z cerą- koniecznie wypróbujcie!