czwartek, 29 grudnia 2016

Przybyło/ubyło w grudniu

Cześć!

To już ostatni tego typu post w roku 2016. I w tym miesiącu akurat kolejność przybyło/ubyło jest poprawna- zdecydowanie więcej przybyło. I to samych perełek! Nie mogę doczekać się, aż Wam je pokażę.

Na początek jednak mała garstka zużyć.

Yves Rocher edp So elixir purple 

Jeden z moich najlepszych, o ile nie ten naj naj naj. Z chęcią sięgam po niego zimą, w cieplejszych miesiącach wieczorami. Bardzo intensywny, ciężki, kobiecy zapach. Jest intensywny i trwały, ubrania, które mają z nim kontakt pachną jeszcze długo odwieszone w szafie. Ten zapach mnie otula i w 100% pasuje do mnie. Zużyte 50 ml, kolejne codziennie mi towarzyszą. Koniecznie powąchajcie podczas wizyty w YR- tylko zwróćcie uwagę którą wersję, inne według mnie śmierdzą.

piątek, 23 grudnia 2016

Cudaki-dziwaki #7- peelingujące płatki

Cześć!

Przychodzę dziś do Was z nowym cudakiem. 21 grudnia powitaliśmy oficjalnie zimę- choć nieoficjalnie już znacznie wcześniej. Moja skóra przechodzi istną katorgę, łuszczy się wszystko. Dlatego peelingowanie to czynność na porządku dziennym. Do ciała sprawdza się wszystko- od kawy, cukru czy soli zaczynając, na gotowych peelingach kończąc. Za to przy twarzy sprawa jest już znacznie bardziej delikatna- i nie zawsze wszystko się spisuje.

Czy płatki peelingujące dają sobie radę?


niedziela, 18 grudnia 2016

Blend-a-med 3D White Luxe Perfection

Cześć!

Kto z nas nie marzy o śnieżnobiałym uśmiechu? Podejrzewam, że każdy. I to bez wyjątku.

Na rynku pojawiają się coraz to nowe preparaty mające wspomóc naszą codzienną walkę o wymarzoną biel. jednym z nich jest zestaw pasta wybielająca i przyśpieszacz wybielania od Blend-a-med.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Kremy do twarzy Ziaja oczyszczanie- liście manuka

Cześć!

Seria liście manuka z Ziaji zawładnęła kosmetycznymi półkami już dawno temu. Ja odkrywam ją powoli, małymi kroczkami. Zaczęło się od oczyszczającej pasty, którą pokochałam praktycznie od razu- pisałam o niej między innymi tutaj, już przeszłam przez kilka opakowań i na pewno na nich nasza przygoda się nie zakończy. W między czasie miałam też epizod z żelem do mycia twarzy- i również się nie zawiodłam. W końcu przyszedł ten czas, gdy zawitały u mnie dwa kremy- ten na dzień i na noc. Jeśli jesteście ciekawi, czy sprawdziły się równie dobrze jak inne składniki tej serii- zapraszam na dalszą część posta.


czwartek, 8 grudnia 2016

Kremy, balsamy, olejki Indigo- Raspberry Love, Pop Sugar, Seventh Heaven i Indigolicious

Cześć!

Krem do rąk oraz balsam do ciała- podejrzewam, że są to kosmetyki które przez cały rok znajdą się u każdej Kobiety i nie tylko. I o ile w miesiącach letnich większość się sprawdza, o tyle zimą mają już znacznie wyżej podniesioną poprzeczkę. Wymagania skóry są wygórowane- bo jest ona przesuszona, często popękana, narażona na wiatr, mróz czy bezpośredni kontakt ze śniegiem. Brr!

W tym roku moją skórę rozpieszcza duet od Indigo Nails. Tak- to samo Indigo, które tworzy cudowne produkty do paznokci posiada też linię pielęgnacyjną Home SPA.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Przelewacie?

Cześć!

Całkiem niedawno rozmawiałyśmy (tutaj) na temat przecinania pozornie zużytych do końca kosmetyków. Większość z Was, podobnie jak ja, decyduje się na wygrzebanie resztek lubianych kosmetyków.

Dziś zadam Wam kolejne pytanie- mianowicie: przelewacie? ;)


piątek, 2 grudnia 2016

Przybyło/ubyło w listopadzie


Cześć!

Kolejny miesiąc za nami- a więc czas na jego podsumowanie. I z góry uprzedzam- to nie będzie krótki post. ;)

Garnier płyn micelarny 3w1 skóra wrażliwa

Klasyka gatunku. Czyli ulubiony płyn micelarny, którego nie może u mnie zabraknąć. Najlepszy z najlepszych- dodatkowo w dużej pojemności 400 ml (widziałam, że występuje też w jeszcze większej 700 ml :O) i w bardzo przystępnej cenie. A działaniem dorównuje tym kilkukrotnie droższym- a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? Musicie go wypróbować jeśli jeszcze nie miałyście okazji!