piątek, 6 kwietnia 2018

Przybyło, ubyło w lutym... || Eveline, Bielenda, Tołpa, Nivea, Batiste, Cien

Cześć,

Udało mi się wcześniej uporać z obowiązkami, ostatnio uszczknęłam chwilę na zrobienie zdjęć- więc przychodzę do z mini recenzjami zużyć z lutego. Nie zbraknie też odrobiny nowości. Nie przeciągając- zapraszam na post!

Eveline mascara false definition Extension volume

Tusz posiada silikonową szczoteczkę, z krótkimi włosami. Bardzo dobrze rozczesywał, ale dawał raczej efekt z tych bardziej delikatnych. Mimo tego całkiem go lubiłam, nawet przy dłuższym użytkowaniu nie sklejał ani nie tworzył grudek. Pod koniec lekko się osypywał. Ogólne wrażenie na plus.




Bielenda Multi Essence 4w1 multiwitaminowa esencja do pielęgnacji twarzy- cera mieszana

Esencja ma spełniać zadanie kremu, maski, toniku i mleczka jednocześnie. Aż tak bym nie szalała, u mnie świetnie spisała się w roli toniku. Po nałożeniu na skórę tworzy lekko lepką warstwę, na którą od razu nakładałam krem. Przyjemny i bardzo wydajny produkt przy nakładaniu bezpośrednio na rękę i wklepywaniu w twarz.
Tołpa dermo face, hydrativ nawilżający krem-żel odprężający

Tworzył świetny duet z esencją powyżej. W konsystencji faktycznie bardzo lekki, żelowy. Ale dawał konkretną porcję nawilżenia. Przy jego używaniu zapomniałam co to suche skórki. Świetnie spisywał się zarówno na noc, często wspomagany jakimś nawilżającym serum, ale też pod makijaż- dawał efekt podobny do bazy pod makijaż.
Eveline malina nordycka intensywnie odżywczy balsam do ciała

Spore opakowanie, z wygodną pompką. Co do działania nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia. Jedynie zapach mi nie podpasował, niby owocowy ale jakiś taki "nie mój". Niemniej produkt godny uwagi.

Nivea Invisible for black&white Fresh

Męska wersja dezodorantu z serii Fresh od Nivea równie dobrze spisywała się jak damska. Generalnie- lubimy ich dezodoranty. Ja co prawda nie przepadam za formą sprayu, ale męska część domostwa używa ich codziennie. Zapach przyjemny, z wyczuwalną dla marki nutą- którą lubimy.


Suchy szampon do włosów Batiste neon lights pomegranate&jasmine

Przeszłam już przez niezliczoną ilość tych szamponów, a ten wariant zapachowy często jest w promocji, więc wtedy robię zapasy. Co do działania, to ratuje życie, a właściwie włosy, nawet w dniu po umyciu gdy przesadzę z ilością stylizatorów.
Suchy szampon do włosów Batiste big&bouncy XXL volume

Teoretycznie- połączenie suchego szamponu i lakieru do włosów. Według mnie bardziej suchego szamponu i pudru do stylizacji. Nadawał się do odświeżenia fryzury, ale tylko jeśli później się wiązało włosy. Jak dla mnie po jego użyciu są zbyt tępe do noszenia rozpuszczonych.
Cien professional maseczka wzmacniająca sok z aloesu, włosy wypadające

Kupiłam z polecenia wielu Kręconowłosych. Jednak u mnie, o dziwo, zupełnie się nie sprawdziła. Moje włosy lubią aloes w postaci żelu nałożonego pod maskę czy olej. Po użyciu tej maseczki były jakby przeciążone, sklejone i nie w formie. Muszę szukać dalej, chętnie sięgne po inne maseczki z tej serii, bo są bardzo tanie, dostępne w Lidlu i poręczne- jeśli trafię na taką, która pasuje moim włosom to z chęcią będę ją zabierać na wyjazdy.

Spirytus salicylowy

Spirytus pełni u mnie w kosmetyczce rolę odtłuszczacza przed malowaniem paznokci lakierem hybrydowym. Nie kupuję od dłuższego czasu cleanerów, bo zwykle i tak bazują na alkoholu, a reszta to tylko dodatki. Tutaj jest taniej a tak samo dobrze, jak nie lepiej. Spróbujcie koniecznie!

I to by było tyle ze zużyć, a co do zakupów- mam Wam do pokazania tylko jedną rzecz. W lutym jeszcze się trzymałam i na plus doszła tylko nowość Nivea- pielęgnujący balsam do ust Pop-Ball, w wersji zapachowej malina i czerwone jabłko.


Absolutnie zakochałam się w tym opakowaniu i zapachu, jak będzie z działaniem na pewno dam Wam niebawem znać.

Podsumowując ostatecznie- bilans wygląda następująco: (+) 1, (-) 9. Brawo ja! :D

Jak Wasze bilanse? Więcej na plus czy jednak ubywa? Znacie któryś z powyższych produktów? Co o nich myślicie?

Do zobaczenia przy najbliższej okazji!

K. ;*

3 komentarze:

  1. suche szampony z Batiste to moj must have! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również nie może ich zabraknąć! ;)

      Usuń
  2. Nie polubiłam się z suchymi szamponami.

    OdpowiedzUsuń