poniedziałek, 1 grudnia 2014

11/2014

Cześć!

Dziś przyszedł czas na przedostatnie denko w tym roku. Jakoś mniej tego wszystkiego i mam nadzieję, że w ostatnim miesiącu uda mi się bardziej zaszaleć ze zużyciami. Zapraszam na pustaki!

Nivea łagodząca pianka oczyszczająca

Już moje drugie opakowanie. To również dostałam za grosz przy okazji jakichś zakupów. Zdania nie zmieniam- jak dla mnie świetny kosmetyk do porannego mycia twarzy. Szalenie wydajna- wystarczyła mi na ponad 3 miesiące, delikatna, nie podrażnia, nie ściąga.






Avon oczyszczająca maseczka Perfectly purifying

Tutaj mam problem. Skuszona poleceniami ze wszystkich stron postawiłam jej chyba zbyt wysoko poprzeczkę. Nie mogę powiedzieć, że jest zła- ale żeby się tak nad nią zachwycać? Z drugiej strony mało co daje efekt na mojej twarzy, więc może nie jest z nią do końca tak źle. 75 ml kupiłam za mniej niż 10 zł, jest wydajna. W zapasie czeka jeszcze jedna sztuka- może wówczas rozwinie swoje skrzydła i mnie oczaruje.




Nivea regenerujący krem na noc Aqua effect

Kupiony bardzo, bardzo dawno temu. Liczyłam, że nocą odżywi i zregeneruje- jak sam producent sugeruje. Niestety. Krem ma bogatą konsystencję, dobrze się rozprowadza. I to chyba tyle jego plusów. Nie nawilża za bardzo. A dodatkowo- co go zupełnie dyskwalifikuje- zapycha! I to już po 2 czy 3 użyciu pod rząd. Próbowałam zużyć go na szyję i dekolt- ale tam sytuacja się powtórzyła. Ostatecznie wysmarowałam nim parę razy nogi. Żegnam się na zawsze!

Cleanic intimate chusteczki do higieny intymnej z rumiankiem

Ot takie zwykłe chusteczki. Przydatne, ale są droższe od tych np z Netto. Dodatkowo te z Netto mają nad nimi przewagę- bo można je wrzucać do toalety po użyciu. Do tych już raczej nie wrócę, mimo tego, że spełniały swoją funkcję. Dla mnie są niezastąpione w podróży.


Lovely curling Pump up mascara

Powrót- niesamowity efekt za małe pieniądze. Polecam każdemu!

Dior J'adore próbka

Kiedyś bardzo podobał mi się ich zapach. Jednak teraz, gdy miałam okazję chwilę ich poużywać, stwierdziłam, że to zupełnie nie mój klimat. Cieszę się, że skusiłam się na tę mini wersję, bo całego flakonika bym nie zmęczyła.






Sephora lekki krem nawilżający

Jedyna próbka. Świetny krem! Leciutki, wchłania się migiem. Idealnie nadaje się pod makijaż- nic się nie roluje. Wyraźnie czuć, że cera korzysta z jego składników. Chętnie kupię kiedyś pełne opakowanie.



I to by było na tyle. Bywały bardziej obfite w zużycia miesiące, ale mimo wszystko jestem zadowolona z każdej ubywającej sztuki. Dzięki temu mogę spokojnie sięgać po nowe!


A jak z Waszym zużywaniem? Odgrzebiemy się trochę przed kolejnym rokiem?
Znacie coś z produktów, które zaprezentowałam?

Do zobaczenia następnym razem!

K. ;)

16 komentarzy:

  1. miałam ten krem Nivea jakiś czas temu i też mnie zapchał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/ A raczej potykałam się z pozytywnymi opiniami na jego temat. Ale jak widać jesteśmy wyjątkami. ;)

      Usuń
  2. Ja mam w zapasie piankę niebieska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskiej nie miałam, ale podejrzewam, że również da radę. ;) Koniecznie daj znać jak się sprawdzi! ;)

      Usuń
  3. Tusz z Lovely lubię, a piankę z Nivea chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dwie perełki dzisiejszego posta. ;)

      Usuń
  4. Pianka myjąca wygląda ciekawie. Niedawno szukałam produktu do mycia twarzy i chyba jej na półce w Rossmannie nie widziałam. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku Super pharm miał tę piankę na wyłączność, ale wydawało mi się, że był w różnych miejscach dostępny po jakimś czasie. ;)

      Usuń
  5. j'adore od diora to mojej mamy ulubiony zapach, ja też go w sumie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie mój zapach, ale ma wielu zwolenników. ;)

      Usuń
  6. ja tą maseczkę z Avonu bardzo lubię :) znam też tusz z Lovely ale mam mieszne uczucia co do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób ją lubi. ;) A tusz jak dla mnie daje efekt niż niejeden sporo droższy, więc dla mnie jest ideałem. ;)

      Usuń
    2. to prawda, ale gdy go używałam to strasznie zaczeły mi wypadać rzęsy :(

      Usuń
    3. Uuu.. to faktycznie- też bym miała mieszane uczucia... ;)

      Usuń
  7. Pianka z Nivei u mnie super się sprawdzała, czego nie mogę powiedzieć o tuszu z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 najbardziej popularne produkty denka. ;) To szkoda, ale nie możemy wszyscy lubić tego samego. ;)

      Usuń