środa, 15 marca 2017

w (od)CIENIU makjiażu- Zoeva Cocoa Blend

Cześć!

Kosmetyki Zoeva robią furorę już od dłuższego czasu. Przyznam- kusiły mnie dużo, dużo wcześniej. Oprócz pojedynczych "luźnych" cieni miałam swoją jedną paletkę Sleeka- Au naturel i twardo twierdziłam, że nie potrzebuję więcej- bo tej przecież i tak całej nie zużyję. Ale złamałam się i w ramach prezentu świątecznego zażyczyłam sobie paletę Zoevy- i mój wybór padł na chyba najbardziej wychwalaną Cocoa Blend. Najbardziej leżała mi kolorystycznie- ciepłe barwy to coś, co zdecydowanie do mnie pasuje. W zimnych wyglądam na brudną, choć na widok En taupe moje serce wariuje. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami po kilku miesiącach użytkowania tej paletki. Czy faktycznie jest taki szał jak ją malują? Czy jest różnica między nią a innymi, tańszymi cieniami?


piątek, 10 marca 2017

Dodatki do domu- Tk Maxx, Home&you, Ikea i trochę inwencji twórczej

Cześć!

Mistrzem urządzania wnętrz nie jestem. Przy urządzaniu mieszkania popełniłam sporo błędów, które aktualnie staram się małymi krokami naprawiać. Jest u mnie dosyć pstrokato, brakuje spójności. Dlatego stawiam na delikatne i stonowane dodatki. Dziś pokażę Wam co udało mi się w ostatnim czasie znaleźć.


niedziela, 5 marca 2017

Kolaż ubrań ostatnich miesięcy- Zara, Bershka, Mohito, Stradivarius...

Cześć!

Dziś przychodzę aby podzielić się z Wami nowościami w mojej szafie. Tego typu posty nie pojawiają się zazwyczaj u mnie, ale postanowiłam urozmaicić tematykę bloga i wdrożyć kilka zmian.W ostatnim czasie- przez co należy rozumieć jesienno-zimowe miesiące- pojawiło się u mnie sporo nowych ubrań i chętnie się nimi podzielę. Zwłaszcza, że postanowiłam znacznie ograniczyć asortyment mojej szafy, a tego typu wpisy mi samej pomogą nad tym zapanować. Większość pokazywanych rzeczy będą to łupy wyprzedażowe.

Staram się, aby moje zakupy były bardziej przemyślane. Nie kupuję byle czego "bo jest tanie i na pewno się przyda". Wręcz wolę wydać na daną rzecz, która mi się podoba więcej- bo wtedy bardziej motywuję się do jej noszenia. Co nie zmienia faktu, że czasem moje serce zabije mocniej do jakiegoś ciucha, pomimo że nie do końca potrzebuję np. kolejnego swetra. ;)


czwartek, 2 marca 2017

Szpachla czy gładź? Podkład Catrice HD liquid coverage 030 Sand Beige

Cześć!

Wielki szum jaki wytworzył się wokół tego podkładu dosięgnął myślę że każdego. Początkowo pozostawałam bardzo obojętna- bo w końcu nie potrzebuję kolejnego podkładu. Ale z czasem, słuchając tych wszystkich zachwytów zaczął mnie prześladować w myślach i okazało się, że jest mi absolutnie niezbędny do życia. Wszystkie podkłady nagle okazały się być złe i nienadające się do aktualnego użytku. Sami rozumiecie...

Wiedziałam, że z nim będzie albo grubo albo wcale!


Choć mam wrażenie, że na temat HD liquid coverage Catrice zostało już powiedziane absolutnie wszystko- dorzucę jeszcze swoje przysłowiowe trzy grosze.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Ubyło w lutym


Cześć!

Zwykle posty z serii przybyło/ubyło pojawiały się jako jeden. W lutym grupka nowości jak i zużyć jest całkiem pokaźna- dlatego też podzieliłam temat na dwa posty. A skoro już widzieliście zakupy- oznacza to nic innego jak to, że dziś przyszedł czas na denko!

Ziaja oczyszczanie liście manuka pasta do głębokiego oczyszczania twarzy

Przeszłam już przez niezliczoną ilość opakowań tego kosmetyku. Uwielbiam tę pastę- załatwia mi sprawę peelingu jak i oczyszczającej maski jednocześnie. Fantastycznie działa na moją twarz- oczyszcza a przy tym nie wysusza i pozbywa się martwego naskórka. Stosuję raz czy dwa w tygodni. Czy wszyscy już ją znają?

sobota, 25 lutego 2017

Przybyło w lutym

Cześć!

Choć pozostało przed nami jeszcze kilka dni lutego- postanowiłam już dziś podsumować zakupy tego miesiąca. Tak na wszelki wypadek- żeby nic więcej nie kupić. Bo jak już się z Wami tym podzielę- to nie ma odwrotu. ;)

Poszalałam w tym miesiącu, nie pamiętam kiedy ostatnio poczyniłam tak duże zakupy. Ale w końcu od czasu do czasu nam się należy, a co!


Największym punktem jest zamówienie na Mintishop.

wtorek, 21 lutego 2017

Puszysta chmura koloru z M Brush by Maxineczka 06

Cześć!

W ramach konsultowanego prezentu mikołajkowego zostałam obdarowana wymarzonym pędzlem zaprojektowanym przez Maxineczkę. Odkąd tylko je zobaczyłam, moje serce zabiło mocniej. Zresztą- kto by nie chciał mieć w swojej kolekcji choćby jednego egzemplarzu? Mają być miękkie, absolutnie niekłujące, nie odbarwiać się, służyć przez długie lata przy odpowiedniej pielęgnacji. Tego ostatniego jak na razie Wam potwierdzić nie mogę, ale pozostałe kwestie omówię w dalszej części posta. Zapraszam do lektury.