piątek, 10 marca 2017

Dodatki do domu- Tk Maxx, Home&you, Ikea i trochę inwencji twórczej

Cześć!

Mistrzem urządzania wnętrz nie jestem. Przy urządzaniu mieszkania popełniłam sporo błędów, które aktualnie staram się małymi krokami naprawiać. Jest u mnie dosyć pstrokato, brakuje spójności. Dlatego stawiam na delikatne i stonowane dodatki. Dziś pokażę Wam co udało mi się w ostatnim czasie znaleźć.


Pierwszą rzeczą jest bawełniana ściereczka 40x75 cm z Home&you z bardzo trafionym wyrażeniem. Kuchnia to moje królestwo i w niej muszę mieć ostateczne zdanie. Tam rządzę ja- a jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości- już ich mieć nie powinien. ;)

W zestawie była jeszcze gładka czerwona ściereczka, która również wpisuje się w biało-czarno-czerwony motyw w mojej kuchni. Zresztą w tym sklepie często znajduję dodatki w tych barwach.


Pozostając w kuchni- w Tk Maxx'ie dorwałam ceramiczne pudełko do przechowywania czy podgrzewania sera typu Camembert. Jest niesamowicie stylowe- zarówno zewnętrzne kartonowe pudełko jak i wewnętrzne właściwe. Bardzo zbędny element w kuchni, ale jak cieszy oko!


Przenosząc się do sypialni- propozycją z Home&you jest zestaw pościeli w PEPITKĘ! Jak tylko go zobaczyłam- oszalałam i wiedziałam, że będzie mój. Później przyszła chwila zawahania- czy nie dostanę oczopląsu od jej nadmiaru. Efekt jest niesamowity! Z jednej strony jest grubsza (większa), z drugiej drobniejsza. Zwykle zostawiam ją większym deseniem do góry i cieszę widokiem.


W Tk Maxx'ie nie przepadam za szukaniem ubrań, za to dodatki do domu to dział, z którego rzadko kiedy wychodzę z pustymi rękami. Nie mogłam przejść obojętnie obok tych lampek. Jedna biała, druga czarna. Połączone z zaśniedziałym złotem, od wewnątrz żółtawe- dają bardzo ciepły odcień światła. Bardzo spodobał mi się ich kształt- są stylowe, mają lekką bryłę. Taki styl chciałabym wprowadzić w reszcie mieszkania.


Do przechowywania znalazłam tam pudła, wykonane z plastiku imitującego pognieciony papier. Dostępne też były w kolorze szarym- ale nie miały już tyle uroku. Stawiam je na regale ze sklejonych skrzynek z jasnego drewna i całokształt bardzo mi się podoba.


Puszkę z Nicei przywieźliśmy jako pamiątkę z wakacji, wypełniona jest skarbami z wyjazdu. Ta z Monaco też nam się podobała na miejscu, a dorwałam ją w Łodzi! I to o połowę tańszą niż we Francji, a jest to dokładnie ta sama firma z wybitym logo na plecach. Teraz wzajemnie się dopełniają i codziennie przywołują wspomnienia z wakacji. Widziałam ją już kiedyś w Tk Maxx'ie ale była uszkodzona, ale jak widać- towary się powtarzają.

Teraz przejdę do trzeciego i zarazem ostatniego sklepu- Ikei. Uwielbiam ten sklep, jak myślę 90% ludzkości. Jednak jak się zaraz przekonacie- każdy z elementów tam zakupionych posłużył mi jedynie za półprodukt, a efekt końcowy mnie zachwyca.


Po pierwsze- odpicowaliśmy stare szafki. Te najtańsze, z jasnej okleiny. Wystarczyło trochę papieru ściernego, dwie farby i wałeczek. Cieniowanie to chyba mój ulubiony motyw i dla mnie wszystko mogłoby być gradientowym przejściem między kolorami.


Tak samo potraktowaliśmy mini szafkę z szufladkami, która służy mi do przechowywania kosmetyków.

A na koniec zostawiłam coś, z czego najbardziej jestem zadowolona. Od dawna obijał mi się w głowie pomysł stojącego lustra w sypialni, bo za każdym razem jak chciałam zobaczyć jak wyglądają dobrane przed pustą szafą ubrania, musiałam lecieć do korytarza. A z racji że rzadko kiedy chciało mi się to robić- zazwyczaj zniechęcałam i szłam znów w tym samym swetrze i skórzanych spodniach. Teraz to się zmieniło.


A z racji, że nie podobały mi się żadne gotowe lustra- albo były za małe, albo miały za cienki statyw, albo były za drogie- mój chłopak stanął na wysokości zadania i odstąpił mi swoją sztalugę. Do tego najtańsze, najprostsze białe lustro i efekt wow! Sztaluga została taka jaka była- czyli umalowana kolorowymi farbami, nieidealna i poobijana. Taka z duszą!


Powoli moje mieszkanie nabiera wyrazu, choć nadal jest wiele rzeczy, które chętnie bym zmieniła, wyrzuciła albo wyburzyła. Ale jest coraz lepiej.

Dajcie znać który z dodatków przypadł Wam najbardziej do gustu. Jaki styl lubicie w mieszkaniu? Na jakie dekoracje stawiacie- nowoczesne czy klasyczne? Lubicie jak jest ich dużo, czy raczej pozostajecie minimalistami? Lubicie własnoręcznie robione rzeczy- te bardziej i mniej funkcjonalne? Co zakupiliście w ostatnim czasie do domu?

Czekam na Wasze komentarze z niecierpliwością!

K. ;)

22 komentarze:

  1. Lustro na sztaludze bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy identyczną pościel, bardzo ją lubię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie mój ulubiony wzór. ;)

      Usuń
  3. Pościel rewelacyjna :) aż sobie na nią zerknę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przepiękna, a dodatkowo wykonana z grubej bawełny. Bardzo przyjemna. ;)

      Usuń
  4. świetne dodatki, a takie lustro to moje małe marzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już spełnione. ;) Przydaje się takie lustro, nawet bardzo.

      Usuń
  5. Pomocny ten chłopak ;). Pomysł z szafkami z Ikea- bomba! No i regał ze skrzynek- też lubimy to rozwiązanie, chociaż na początku wszyscy się z nas śmieli, że nas nie stać na komplet mebli Hah! Tak Wam zazdroszczę TkMaxx'a...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom takie skrzynki to wcale nie takie tanie rozwiązanie. Trzeba się nieźle naszukać, żeby znaleźć je w niższej cenie niż gotowy regał. Ale warto. A chłopak artysta to nieoceniona pomoc przy takich projektach. :D

      Usuń
  6. Bardzo fajna ściereczka do kuchni i szafki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna pościel, pasowałaby mi do sypialni :) Ale ostatnio kupiłam 2 komplety, więc pora troszkę przystopować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt- nie ma co ich kolekcjonować. Czarno-biała pepitka myślę, że wpasowałaby się w większość wnętrz. ;)

      Usuń
  8. Mi najbardziej podoba się kot :)
    A tak na serio to te cieniowane szafeczki są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha!:D

      W sumie z kotem tworzą zgrane trio! ;)

      Usuń
  9. Lustro jest mega. Ja raczej stawiam o miniminalizm jeśli chodzi o dekoracje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal jestem jego wielką fanką. ;) Bardzo nie lubię niezliczonej ilości kurzących się bibelotów. Minimalizm jest spoko. ;)

      Usuń
  10. Bosko wyszły te cieniowania na meblach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać pewne niedociągnięcia, ale całokształt prezentuje się zaskakująco dobrze. ;)

      Usuń
  11. 100 % mój styl!
    A lustro genialny pomysł:)
    Obserwuje;)
    Zapraszam do mnie;)
    https://okiembaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń