czwartek, 15 czerwca 2017

Upominki z Meet Beauty III- cz. I: pielęgnacja || Palmer's, Alma K, Tołpa, Soraya, Jordan, Bielenda, Lirene

Cześć!

Mało mnie tutaj ostatnio, ale postaram się nadrobić zaległości i wrócić do żywych. Dlatego dziś zapraszam na pierwszą dawkę upominków, które otrzymałyśmy od sponsorów podczas III edycji Meet Beauty.


Zbiorczo udało mi się je uchwycić w takiej formie- po lewej upominki makijażowe, po prawej pielęgnacyjne.


Całość otrzymałyśmy zapakowaną w fantastyczne torby- i były aż 4 tematyczne projekty! Mi trafiła się zielona pielęgnacja, największe wzięcie miała różowa paznokciowa. Dwie pozostałe związane były z makijażem oraz włosami. Środek wypchany był samymi dobrociami.


Palmer's postawił na kokosową pielęgnację. W paczce znalazłam nawilżający balsam do ciała, kurację proteinową do włosów i nawilżający balsam do ust, wszystko na bazie oleju kokosowego. Przyznam szczerze, że do tej pory nie przepadałam za kokosem w żadnej formie, ale powoli zaczynam się do niego przekonywać. Balsam w wersji Raw Shea przywiozłam z poprzedniej edycji konferencji i był fantastyczny- po tym spodziewam się równie wiele.


Alma K to siostrzana luksusowa marka Palmer's. Mogłyśmy co nieco się dowiedzieć o ich produktach i filozofii marki podczas konferencji. Otrzymałam do przetestowania mały ochronny krem do rąk- będzie idealny do małych letnich torebek i próbkę złuszczającego mydła do ciała.


Tołpa rozpieściła nas świetnym zestawem. Z edycji na edycję coraz bardziej przekonuję się do ich kosmetyków i podejścia do klienta. W paczce każda z nas dostała żel do mycia twarzy i oczu z serii physio, dwie chusteczki nasączone płynem micelarnym  również z linii physio oraz 2 etapowy zabieg oczyszczająco-kojący z nowej linii hydrativ. Dodatkowo, po wykładzie Tołpy każda z uczestniczek otrzymała ich kultowy 2w1 tonik-serum nawilżający, znów z serii physio.



Soraya podarowała nam kosmetyki z linii ideal beauty. Dwa kremy- jeden to lekki hydro-krem do cery tłustej i mieszanej, drugi złoty krem-esencja do cery zmęczonej, pozbawionej blasku. A do pielęgnacji ciała- balsam Beauty body, który wyrównuje koloryt, retuszuje niedoskonałości, dodaje blasku i idealnie nawilża. Ciekawa jestem, wydaje się być lekką wersją podkładu/kremu koloryzującego do ciała.


 Kolejna porcja to płyn micelarny do demakijażu novaclear+, zestaw mama's- krem przeciw rozstępom i do pielęgnacji biustu dla przyszłych lub świeżo upieczonych mam, ogromna złota maska kolagenowa GlySkinCare oraz suplement diety Regital na włosy, skórę i paznokcie.


Znalazłam też szczoteczki do zębów od Jordan- zwykła i dla dzieci. Dodatkowo pojedyncza nić dentystyczna w innej formie (nie mam pojęcia czy to coś ma swoją nazwę).


Bielenda zaciekawia mnie coraz bardziej swoimi produktami, te które do tej pory testowałam była bardzo dobre, mam nadzieję że przy tych równie będę zadowolona. Oczyszczający węglowy żel do mycia twarzy Carbo detox to pozycja, której jestem niezmiernie ciekawa. Multi Essence 4w1 to wydaje mi się pierwszy tego typu produkt wśród polskich marek- na pewno mocno inspirowany azjatycką pielęgnacją. Trafiła mi się wersja esencji do cery mieszanej- na pewno dokładnie przetestuję. Perłowa baza to pozycja, na którą polowałam podczas wielkiej promocji w Rossmannie, dorwałam jedynie wersję rozświetlającą- więc teraz mam komplet do porównania. A podkład w wersji matującej, w odcieniu jasny beż 01 to powtórka z poprzedniej edycji. Dla mnie raczej średniawka, nie lubię takiego wykończenia.


Z Lirene znalazłam w paczce Multi-regenerujący balsam z minerałami z morza martwego. Bardzo pozytywnie zaskoczyłam się ich balsamami- z chęcią wypróbuję i tę wersję. Oprócz tego coś do pielęgnacji twarzy- skoncentrowane StimuSerum z witaminami C i D. A do makijażu fluid perfect tone w odcieniu 120 ivory.

Z pielęgnacyjnych prezentów z małymi dwoma podkładowymi intruzami to tyle- w następnym poście zaproszę Was na kolorowe upominki. Ale mimo wszystko to nie będzie koniec- bo w tym roku Organizatorzy rozpieścili nas do granic możliwości i jeszcze po konferencji dosłali paczki. Tak więc spodziewajcie się jeszcze co najmniej 2 wpisów w tym zakresie, a dodatkowo co nieco o moich zakupach z targów Beauty Days, które odbywały się równolegle.

Który produkt zaciekawił Was najbardziej? Co testujecie jako pierwsze? Znacie jakiś produkt? Co o nim myślicie, jak się sprawdza?

Zapraszam Was też na relację z konferencji- 1 dzień, 2 dzień.

I do zobaczenia w makijażowej części!

K. 

2 komentarze:

  1. Ja na razie jestem oczarowana kremem Alma k i balsamem Palmers ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat do tych pozycji jeszcze nie dotarłam. Krem będzie następny jak tylko wykończę aktualny, a balsam chyba poczeka do jesieni. ;)

      Usuń