środa, 13 sierpnia 2014

Trochę poolejujemy włosy.

Witajcie Kochani, 

Czas wakacji to duże wyzwanie dla moich włosów. Muszę Wam się otwarcie przyznać, że w wakacje dbam o ciało i wygląd nieco mniej. A tak fachowo mówiąc, to daję ciału odpocząć od wszelkiego rodzaju kremów i innych takich. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że to kwestia upałów, i nie chcę się nadmiernie pocić mając na sobie dodatkową warstwę kremu, olejku czy też innego specyfiku. Najgorzej jest z włosami. Słońce i piasek doszczętnie je wysuszają, a do tego noszę je ciągle w kucyku widząc jak z każdym dniem coraz bardziej się meczą. Czas jednak im pomóc, a środek sierpnia, gdy leje za oknem (tak właśnie teraz!) jest ku temu idealny.

O olejowaniu wie już każdy i nie mało kto stosuje. Ja również lubię bawić się w te tłuściutkie zabawy. Głównie stosuję przed myciem włosów - dużo i na całej powierzchni włosów, ale również po myciu - kropla by troszkę się błyszczały i nie były zbyt suche.

Jakiś czas temu (połowę butelki temu) zaopatrzyłam się w kolejny olejek w mydlarni u Franciszka. Mają tam na prawdę ciekawe produkty.

Olej z nasion lnu i masło shea - włoski olejek.  Uwielbiam Włochy, ich kuchnie, kosmetyki itd. więc jak bym nie mogła kupić tego olejku?!



Zacznę od jego fantastycznego zapachu. Nie opiszę go, ale musicie mi wierzyć na słowo. Jest cudowny :) A do tego wszystkiego największy plus za opakowanie - otóż jest to atomizer! Bez brudzenia rączek nakładamy tyle produktu ile chcemy w te miejsca które chcemy. Czyż nie jest to absolutnie idealne rozwiązanie. Jest niezwykle prosty w użyciu. 
 


Olejek można stosować na kilka sposobów.
Po pierwsze przed myciem - należy zostawić na około  20-30 minut i następnie umyć klasycznie szamponem. Uwierzcie, włosy po takim zabiegu są mięciutkie i pyszne w dotyku.
Drugi sposób to użycie oleju po myciu szamponem na mokre włosy. Niewielka ilość pomaga w rozczesaniu i zabiegach kosmetycznych.
Trzeci sposób to niewielka ilość na włosy suche. Olej dodaje blasku i połysku, jak również chroni i pielęgnuje.


Produkt sprawdza się bardzo dobrze. Uwielbiam go stosować na wszystkie produkty i na prawdę polecam każdemu kto lubi odkrywać nowe kosmetyki których nie zna. Na pewno kupię go ponownie, tym bardziej, że jest prawdziwie włoski, naturalny i praktyczny.

Moje włosy wracają do dawnej kondycji, a ich miękkość każdego dnia zaskakuje mnie na nowo.

Znacie już tego Pana Olejka? A może czegoś więcej chcecie się jeszcze o nim dowiedzieć?

Całuję,

Kasieńka :*

3 komentarze:

  1. Uwielbiam olejki :) Jakiś czas temu zamówiłam sobie kilka i aktualnie stosuję olejek arganowy na włosy i fajnie się spisuje :) Twojego olejku nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi olejki bardzo pomagają na włosy :) tego konkretnego jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń