środa, 12 lutego 2014

walentynki vol. 2

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z moją drugą propozycją makijażu na święto zakochanych, tym razem postawiłam na mocniejsze usta. Zapraszam!


Czerwona szminka kojarzy mi się jedynie z większymi uroczystościami i wyjściami. Nie mam odwagi jej nosić częściej, jestem pełna obaw o to jak się będzie prezentować na moich ustach.

Szminka, którą mam na sobie została przeze mnie zakupiona na moją osiemnastkę. Od tego czasu na palcach jednej ręki można by policzyć ile razy miałam ją na swoich ustach, ale najwyższy czas to zmienić! Do odważnych świat należy! ;)

Trochę więcej o makijażu i użytych kosmetykach:


Na twarzy mam podkład Annabelle Minerals w odcieniu golden light. Policzki wykonturowałam czekoladką Bourjois, ta sama firma i róż w odcieniu Rose eclat wylądował na moich policzkach. Dodatkowo trochę rozświetlacza Revlon Colorstay w odcieniu 010 Brighten, który również mam w wewnętrznym kąciku oka. Na całą powiekę nałożyłam cień marki Kobo- 131 Rosy browin, w załamaniu Inglot 357, a na brwiach Inglot 349. Na rzęsach tusz Pump up Lovely.

Przejdźmy do ust, bo to one grają pierwsze skrzypce w tym makijażu. Trio idealne:


czyli bezbarwna konturówka Yves Rocher plus pomadka Rimmel 170 Alarm i odrobina błysku czyli Sexy Pulp 01 Corail.


Pomadki Rimmela są bardzo dobrej jakości i to wiemy nie od dziś. Dodatkowo mają ciekawą gamę kolorystyczną. Kolor 170 to piękna, intensywnie żarówiasta czerwień, czego aparat absolutnie nie oddaje. Dodatkowo odcień ten prześlicznie wybiela nasze zęby. Trzyma się przyzwoicie, w moim przypadku nie przetrwa pojedynku z jedzeniem, ale jeśli ktoś posiada umiejętność nie zjedzenia wszystkiego z ust przy okazji to myślę że dałaby sobie radę w takiej sytuacji.



Na każdym zdjęciu kolor prezentuje się odrobinę inaczej, ale najlepiej oddany jest na drugim od dołu.

Lubicie nosić czerwone usta? Jakie odcienie lubicie?  
Na jaką wersję zdecydujecie się w tegoroczne walentynki, postawicie na oczy czy usta?

Zostawiam już Was i lecę się pakować, bo jutro jadę do domu i spędzę tam kilka dni z Kasieńką! Już się nie mogę doczekać!

Paaa!;*

K.

1 komentarz:

  1. Czerwone usta są fajne, ale u innych (u Ciebie również), nie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń