niedziela, 18 maja 2014

SEPHORA mineral

Cześć!

Nadszedł ten czas, kiedy chcę się podzielić z Wami moją opinią na temat podkładu w kompakcie, którego już od jakiegoś czasu używam. Jakiegoś czasu- ponad półtora miesiąca i to dzień w dzień. Jak się u mnie sprawdził?




Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą marką. Myślałam, że ich produkty są bardzo drogie i jakoś nawet nie ciągnęło mnie w ich stronę aby sprawdzić jak się spisują. Na szczęście to się zmieniło i sięgnęłam po ich kosmetyki. Jak na razie, na żadnym się nie zawiodłam.

Tak samo jest w przypadku tego podkładu.


Po otwarciu naszym oczom ukazuje się to oto cudeńko- 10 gram sprasowanego produktu z wytłoczonym logo Sephory. Prezentuje się to wg mnie bardzo ładnie i luksusowo. Całość zamknięta jest w plastikowym- ale bardzo solidnym opakowaniu. Nie spotkałam żadnych problemów przy jego otwieraniu nawet z bardzo długimi paznokciami, więc pierwszy plus na wstępie.

Dalej wcale nie jest gorzej.


Po podważeniu jednej części ukazuje nam się kieszonka skrywająca gąbeczkę do nakładania naszego podkładu i całkiem spore lusterko. Na co dzień go nie używam, ale na jakiś wyjazd będzie jak znalazł!

Zostańmy chwilę przy gąbeczce. Jest ona dwustronna. Część biała ma nam pozwolić uzyskać delikatne krycie, zaś czarna- pełne.


Gąbeczka jest niesamowicie miła w dotyku. Ale nie takie jej zadanie, żeby nam się ją miło maziało. Dawałam jej szansę i... nie jest źle! Czarna strona faktycznie potrafi zapewnić nam mocniejsze krycie, jednak ma stosunkowo małą powierzchnię i trochę trzeba się nią namachać. Przy użyciu białej strony nie uzyskujemy efektu podkładu, bardziej sprawdza się jako puder na wykończenie. Mnie ten efekt nie interesuje, bo w końcu kupiłam ten produkt jako podkład. 

Na co dzień wolę sobie go nałożyć pędzlem- jest po prostu szybciej i wg mnie wygodniej. Za to na wyjazd nie będę już musiała zabierać kolejnego grata- pędzla do podkładu i z pewnością gąbeczka mi wystarczy. Kolejny plusik.


Wybrałam z pomocą Pani w drogerii dobrałyśmy dla mnie kolor 30- medium czyli średni. Jest bardzo dobry. Zastanawiałam się między nim i o ton jaśniejszym, jednak doszłam do wniosku, że lada chwila się opalę więc już jaśniejsza nie będę i ten kolor będzie bardziej odpowiedni.

Przy pomocy tego podkładu ciężko jest wyrządzić sobie krzywdę. Naprawdę trzeba by się nieźle postarać, aby zrobić nim sobie maskę. 

Na ręce i twarzy prezentuje się następująco:




Co do trwałości- daje radę! Zaaplikowany rano, nawet nie przypudrowany trzyma się mojej cery cały dzień. Jeśli dodatkowo wieczorem muszę gdzieś wyjść to kontroluję jego stan i ewentualnie wspomagam się bibułką matującą. Nie uczulił mnie, nie spowodował wysypu niespodzianek, nie przetłuszcza cery. 

Mój mały ideał! Już wiem, że nie będzie to moje jedyne opakowanie. Do sprawdzenia również mam wersję podkładu mineralnego Sephory, ale w formie sypkiej i mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze.

Co do ceny- regularna to 59 zł. Niby sporo, ale biorąc pod uwagę jego wydajność- starczy nam na podejrzewam rok- do przełknięcia. Dodatkowo Sephora często kusi nas przeróżnymi promocjami. Ja swój egzemplarz kupiłam przy okazji akcji -40% po oddaniu jakiegokolwiek zużytego kosmetyku i tym oto sposobem zamieniłam stary beznadziejny tusz na ten podkład za cenę 35,4 zł. To mi się podoba!


Miałyście styczność z podkładami Sephory? Sprawdziły się Wam równie dobrze jak mnie? 

Jeśli nie, mam nadzieję że po przeczytaniu mojej recenzji będziecie bardziej skłonne bliżej przyjrzeć się temu kosmetykowi.


Trzymajcie się ciepło! Pozdrawiamy,

K. razem ze swoim idealnym podkładem! ;*

14 komentarzy:

  1. Ja nie jestem zakochana w kosmetykach mineralnych, ale ten wydaje sie byc dosc ciekawy, no i ta gabeczka jaka innowacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest taki zwykły minerałek! :P Ma zupełnie inną formułę niż tę jaką spotkałam w innych kosmetykach mineralnych. ;)

      Usuń
  2. ja lubię kosmetyki mineralne za to, że mają tyle plusów i świetny mają skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również je bardzo lubię, a moja cera jest mi za to wdzięczna. ;)

      Usuń
  3. Hmm, przydałby mi się, chociaż ciężko mi znaleźć odcień pasujący do mojej cery, prawie wszystko z reguły jest za ciemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam z tym akurat problemu, bo nie jestem bardzo blada. Przejdź się do Sephory, może pomyśleli już o bladzioszkach, bo już coraz to więcej jasnych podkładów jest widocznych na półkach. ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajnie sie prezentuje :) Rowniez unikalam tej marki, ale moze i ja sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do spróbowania! Mam nadzieję, że również się nie zawiedziesz. ;)

      Usuń
  5. Ja chyba nigdy nic z ich kolorówki nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od jakiegoś czasu 2 rzeczy i uważam, że są bardzo dobre i w przystępnej cenie biorąc pod uwagę wydajność. ;)

      Usuń
  6. Nie miałam okazji jeszcze wypróbować żadnego kosmetyku marki Sephora właśnie z takiego względu jak wspomniałaś na samym początku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam właśnie czegoś takiego na lato :) bardzo fajna recenzja :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. Dsama też muszę do niego powrócić. :)

      Usuń