sobota, 4 października 2014

A jak według Was pachnie kwiat wiśni?

Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma zapachami. Z pozoru wydawać by się mogło, że będą podobne- w końcu oba powinny pachnieć kwiatem wiśni. A jak jest w rzeczywistości?


Przyjrzyjmy się:
- mgiełce zapachowej Avon kwiat wiśni
- wodzie toaletowej Yves Rocher kwiat wiśni.

Nie będę porównywać tutaj kwestii utrzymywania się na skórze tych produktów z prostego powodu- należą do różnych kategorii pachnideł i z pewnością mgiełka nie utrzyma nam się tak dobrze jak nawet woda toaletowa- która jak wiadomo do najtrwalszych nie należy.

Oba produkty mają pojemność 100 ml. To, co je różni to zdecydowanie cena. Mgiełkę Avon w dobrej promocji dostaniemy za mniej niż 10 zł, natomiast cena zapachu z Yves Rocher to już 83 zł. Yves Rocher na szczęście rozpieszcza Nas promocjami- i tak też udało mi się moją sztukę dorwać w promocji za niecałe 60 zł razem z żelem pod prysznic z danej serii.

Z pewnością Yves zadowoli nasze oczy bardziej niż plastikowa buteleczka z Avon-u. Wodę dostajemy w ładnym kartoniku.


W kwestii rozpylania produktu- na prowadzenie wysuwa się mimo wszystko woda toaletowa z metalowym atomizerem. Ten sposób jest zdecydowanie przyjemniejszy- dozuje niezbyt dużą ilość płynu. Plastikowy z mgiełki wylewa na nas okropnie dużo zawartości, sprawiając że czujemy mokrą powłoczkę na ciele czy ubraniu- czego ja osobiście nie trawię.


A teraz kwestia najważniejsza: zapach.

Ten z Avonu miałam okazję używać w wakacje razem z całą serią- czyli żelem pod prysznic i balsamem. Bardzo miło to trio wspominam. Używało się go bardzo przyjemnie. Zapach jest zdecydowanie słodki, czy kwiatowy- raczej bym nie powiedziała. Po rozpyleniu czujemy zdecydowanie alkohol. Sam zapach nie jest zbyt intensywny.

Yves Rocher chwali się, że "wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie, odtworzyli zniewalający zapach kwiatów wiśni, aby w pełni oddać ich niezwykły aromat". I szczerze mówiąc, ich produkt bardziej do mnie przemawia. Ładnie pachnie od razu po rozpyleniu, nie musimy uciekać czym prędzej z łazienki w obawie przed uduszeniem. Dodatkowo zużywamy go mniej niż jego poprzednika ze względu na większą intensywność zapachu. Ten również ma w sobie wyczuwalną słodką nutę, ale już bardziej wyrafinowaną.

Po raz kolejny- nie zawiodłam się na francuskiej firmie i ich produkt bije rywala z Avon-u w przedbiegach. Z przyjemnością mogę stwierdzić, że u nich cena idzie w parze z jakością.


Wyobraźcie sobie jak te piękne kwiaty muszą pachnieć w rzeczywistości. Następnie zamknijcie ten zapach w płynnej formie w butelce. Tak właśnie pachnie woda toaletowa un matin au jardin od Yves Rocher.


Znacie te serie? Miałyście styczność z wodami YR? A może wypróbowałyście jakieś inne zapachy z tej serii- bo jest ich chyba pięć? A może jest jeszcze jakaś inna firma, która wypuściła produkt o tej nucie?

Jak na razie kwiat wiśni powoli idzie w odstawkę na rzecz bardziej intensywnych i cięższych zapachów, ale kolejnej wiosny z pewnością będę sięgać najczęściej właśnie po niego!

Do następnego powąchania!

K. ;*

13 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam żadnej wody o zapachu kwiatu wiśni, oferta YR wydaje się kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie miałam tych zapachów. Ale zapach już sobie wyobrażam... musi być cudny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych wód perfumowanych

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam kosmetyków FM o zapachu kwiatu wiśni :) Ładnie pachną. Tych co przedstawiłaś nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie kosmetyki wchodzą w tę serię? Jedyny problem z kosmetykami FM to niestety dostępność- niby dla chcącego nic trudnego, ale ta firma nie należy do najłatwiej dostępnych. ;)

      Usuń
  5. Ciekawi mnie ta woda toaletowa z YR, oprócz tej chętnie konwaliową bym powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam żel pod prysznic- i faktycznie, pachnie konwalią. Ale to zdecydowanie nie moje klimaty zapachowe- wolę owocowe nuty. ;)

      Usuń
  6. ja z YR miałam wodę o zapachu konwali, coś przepięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko komuś odpowiada aż tak bardzo kwiatowy zapach to jak najbardziej! Ja jednak siebie w nim nie widzę. ;)

      Usuń
  7. Bardzo lubię zapach wiśni. Miałam kiedyś jakiś krem, chyba do rąk, z L'Occitane i bardzo się zaprzyjaźniiśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Brzmi wyśmienicie. ;) Ja jakoś wcześniej nie natknęłam się na wiele kosmetyków o tej nucie. W sumie to chyba na żaden. ;P

      Usuń
  8. Przyznam, że bardzo ciekawi mnie ta woda toaletowa z YR

    OdpowiedzUsuń