poniedziałek, 16 marca 2015

Nowości prosto z Mediolanu

Hej!

W ferie udało nam się wyskoczyć na tydzień do Mediolanu. Było fantastycznie! Pogoda znakomita, miasto wywarło na nas ogromne wrażenie. A na mnie dodatkowo sklepy ich rodzimej marki- KIKO. Na każdym kroku duże sklepy, do których jak wejdziemy to czujemy się jak w raju. Z każdej strony mnóstwo kolorów produktów, które kuszą zarówno kolorami, jak i ceną- bo te nie są wygórowane.

Miałam dwa ograniczenia- głownie moje sumienie, które nie pozwoliło kupić zbyt wiele, i bagaż- który również był ograniczony. Koniec końców postawiłam na trochę kolorówki i w tym poście Wam ją zaprezentuję.




Przed wyjazdem zrobiłam oczywiście mały rekonesans. Wychwalane pod niebiosa były cienie w kredce Long Lasting Stick Eyeshadow. Nie mogło oczywiście zabraknąć choć jednej sztuki w moich zakupach. Postawiłam na kolor 25- który jest dosyć jasny, ale neutralny. Nie chciałam nic błyszczącego, ani w szalonym kolorze. Ich cena wynosiła 4,8 EUR.

Dorzuciłam kredkę Smart Eye Pencil 808- ładny, niebieski odcień. Mam nadzieję, że przyda mi się w wiosenno-letnim sezonie, bo moja poprzednia z Yves Rocher zakończyła swój żywot, a bardzo polubiłam się z niebieskim na oczach. Za nią zapłaciłąm 1,70 EUR.


Zaszalałam z produktami do oczu. Postanowiłam wypróbować również ich cienie. Czasami słyszy się porównanie ich jakości do Inglota- dlatego też byłam ciekawa jak to z nimi jest. Wybrałam serię Infinity w systemie Eyes Clics. Wybrałam kolory 220 oraz 202 i paletkę na 3 cienie. Cienie to koszt 2,40 a kasetka 2,5 EUR.


Cienie są bardzo dobre, trzymają się na powiece cały dzień na bazie. Najwygodniej aplikuje mi się je palcem. Wybrałam połyskujące, delikatne kolory- idealne do codziennego rozświetlającego makijażu.


Z pomocą mojego chłopaka, wybraliśmy też 2 lakiery do paznokci- w końcu żadnego na wyjazd nie wzięłam, a pomalować czymś wypada. Wybór padł na kolor 855 z serii Quick Dry- mieniąca się na wiele odcieni, holograficzna zieleń oraz 335 z klasycznej wersji atramentowy niebieski. Lakiery to koszt mniej więcej 2 EUR.


Lakiery są dość dobrej jakości, utrzymują się około 4 dni. Mają przyjemne, szerokie pędzelki. Zielony bezproblemowo się aplikuje jak i zmywa. Efekt, jaki daje na paznokciach jest wyjątkowy.


Niebieski otrzymuje ode mnie plusa za posiadanie wewnątrz kuleczki- która umożliwia nam wymieszanie lakieru przed aplikacją, ale ogromny minus za odbarwienie wszystkiego- 2 dni usiłowałam zmyć resztki ze skórek! Dodatkowo lakier jest bardzo, ale to bardzo płynny- skapuje z pędzelka i trzeba bardzo uważać przy malowaniu- bo łatwo pochlapać wszystko po drodze z buteleczki do paznokcia- co oczywiście mi się przytrafiło...

Większość kosmetyków użyłam już kilka razy- i pierwsze wrażenie jest całkiem pozytywne. Są to wg mnie kosmetyki dobrej jakości, w bardzo przystępnej cenie. Dodatkowo wypuszczają bardzo interesujące serie limitowane- z pewnością będę się im przyglądać. Te kosmetyki stały się dla nas bardziej dostępne- niedawno otworzyli sklep w Warszawie oraz mamy możliwość zamawiania on-line.

Z pewnością w trakcie użytkowania będą mi przypominały miłe chwile spędzone we Włoszech.


Znacie firmę KIKO? Polecacie coś konkretnego? A może przeciwnie- odradzacie jakieś wyjątkowo nieudane kosmetyki?

Trzymajcie się ciepło, całuję!

K. ;*

7 komentarzy:

  1. Cienie i lakiery brała bym☺. Chociaż mam wrażenie że ich lakiery nie trzymają się zbyt długo☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zgodzę się- szału nie ma. Ale te kolory! ;D

      Usuń
  2. nie mam nic z kiko :) cienie wygladają rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory nie wiedziałam chyba o jej istnieniu! :P A jaki był dylemat przy wybieraniu cieni! ^^

      Usuń
  3. widzę bardzo ciekawe łupy :) choć sama z Kiko nigdy nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą! Miejmy nadzieję, że z czasem Kiko stanie się bardziej osiągalne w Polsce. ;)

      Usuń