sobota, 11 lipca 2015

Winogronowa rozkosz

Cześć!

Dzisiaj przygotowałam dla Was post inny niż zwykle- bo kosmetyki, które są bezpośrednio związane z naszym blogiem staną się w tym poście jedynie tłem dla innej rzeczy. Na początku jednak pomówmy kilka słów o parze smakowitych kosmetyków.


Produkty Bielenda o owocowych smakach udało mi się dorwać bardzo dawno temu w Biedronce- i dopiero teraz ten zapach doczekał się swojego czasu. Koszt zarówno peelingu jak i masła oscylował w okolicach 5 zł.


Seria winogrono skusiła mnie zapachem- liczyłam na lekki, orzeźwiający i bardzo owocowy zapach. I tutaj odrobinę się zawiodłam. Jest on bardzo delikatny, a żeby doszukać się winogron to trzeba się bardzo skupić.


Co do działania to też jest raczej średnio. Oba produkty napakowane są parafiną- ale mi to wybitnie nie przeszkadza. Cukrowy peeling jest w formie galaretki i o mocnym zdzieraniu nie ma mowy. Ot, taki przyjemniaczek do częstego stosowania. Masło jest mięciutkie, przyjemnie i łatwo się rozprowadza, nie pozostawiając tłustej otoczki.

Niby wszystko okej, ale jakoś szału nie ma.

Przejdźmy do przyjemniejszej części tego posta.


Podczas zakupów zapędziłam się do sklepu Czas na Herbatę. I przemiła Pani zaczęła przedstawiać mi przeróżne zapachy. Większość była przyjemna dla nosa, ale gdy w moje nozdrza uderzył zapach czerwonego winogrona- przepadłam!


W składzie herbaty spotykamy faktycznie całe kawałki ciemnych winogron. Sam widok sprawia już wiele radości.

A po przygotowaniu:


Owoc "rozkwita"! Zapach unosi się w powietrzu. A smak? Niestety zwykle wszelkiej maści owocowe herbaty ładnie pachną i na tym się kończy, bo pijąc czujemy lekko zabarwioną wodę. Tutaj jest zupełnie odwrotnie- herbata smakuje jeszcze lepiej niż pachnie! Wyczuwamy naturalny aromat winogron- nie tak jak w sokach winogrono-podobnych.

Odkryłam moją idealną herbatkę na okres letni! I serdecznie zachęcam Was do przejścia się do sklepu u chociaż powąchania jej- może tak samo skusicie się i zachwycicie!


Czujecie się zachęcone? A jakie herbatki Wy polecacie? Lubicie takie owocowe opcje na lato?

Trzymajcie się ciepło!

K. ;*

10 komentarzy:

  1. ten peeling jest koszmarny, kiepsko mi się z nim pracuje, parafina się wałkuje, do tego jedno opakowanie starczało mi na dwa razy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do delikatnego popieszczenia ciała odpowiada - chociaż zgadzam się, że do dobrego peelingu to mu bardzo daleko. ;)

      Usuń
  2. Peeling wygląda świetnie jak dżemik :D Szkoda, że jest do niczego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, teraz też to widzę! Ale jednak wolę dżemik. ;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pewnie akurat wtedy były w Biedronce. ;D

      Usuń
  4. Niestety herbaty owocowe w saszetkach są dużo gorsze od prawdziwych herbat sypanych. Warto zainwestować odrobinę więcej i cieszyć się prawdziwym smakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. decydowanie! Zwykle ten proszek w saszetkach herbaty nawet nie przypomina. A hitem dla mnie jest ostatni wynalazek - herbata z esencją z herbaty.

      Usuń
  5. a mi sie marzy żeby powrócił ten o zapachu arbuza!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Czyli czeka mnie coś przyjemnego w czeluściach zapasów. ;D

      Usuń