środa, 30 marca 2016

Akcja-reanimacja #2- rozciągnięta Invisi bobble

Cześć!

Ostatnio wiele rzeczy mi się psuje. Zaczęło się od pudru, przez wiele innych mniejszych czy większych rzeczy. Puder skleiłam- o czym możecie poczytać TUTAJ. A wiosna sprzyja porządkom- dlatego też postanowiłam podrasować swoją gumkę sprężynkę i tchnąć w nią nowe życie. Może Waszej przyda się to samo? ;)


poniedziałek, 28 marca 2016

Krem Bioliq- skoncentrowany na skórze?

Cześć!

Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknem pogoda rozpieszcza. Chociaż się nie zapowiadało, mile nas zaskoczyła i od dwóch dni mogę się cieszyć wiosną w pełni! Ale niestety mniej przyjemne skutki zimy- w stylu przesuszonej skóry, wyschniętych na wiór ust- nadal dają się we znaki. Dzisiaj chcę Wam pokazać miłą niespodziankę, którą znalazłam w niepozornie małej tubce kremu do rąk. Dzisiaj pomówimy o regenerującym kremie do rąk i paznokci marki Bioliq.



niedziela, 27 marca 2016

Przedłużamy rozdanie!

Cześć!

Święta w pełni, błogie lenistwo ogarnęło wszystkich. Ja jak co roku spędzam czas z rodziną i to jej właśnie poświęcę resztę tego czasu.

Dlatego też przedłużamy rozdanie do 31 marca!

Wszystkie zasady pozostają niezmienione, wyniki pojawią się w ciągu tygodnia od zakończenia przyjmowania zgłoszeń.

Serdecznie zapraszam do udziału i trzymam za wszystkich kciuki!



czwartek, 24 marca 2016

Wiosenny bukiet formy z Eveline

Cześć!

U mnie wiosna pełną parą- aż się chce! A w połączeniu z wolnym czwartkiem, mając w perspektywie zbliżające się wielkimi krokami święta zachciało mi się jeszcze bardziej. Dzień zaczęłam od treningu, później było pyszne śniadanie, kawa. Ale przed tym, po prysznicu trzeba zadbać o swoje ciało. Firma Eveline ma w swoim asortymencie wachlarz propozycji ujędrniająco-wyszczuplająco-niewiemjakich. Dzisiaj przyjrzymy się trzem z nich.

poniedziałek, 21 marca 2016

Takie same, choć zupełnie inne- pomadki Bourjois Color Boost

Cześć!

Dawno, dawno temu... Zaczęło się bajkowo! Więc dawno, dawno temu kupiłam sobie pomadkę Bourjois z serii Color Boost. Postawiłam na kolor 02 Fuchsia Libre i przepadłam. Zakochałam się w kolorze- był to jeden z moich pierwszych tzw. odważniejszych odcieni. Polubiłam formę wykręcanej kredki, formułę. Przyszło lato- rozkochana zapragnęłam jaśniejszego koloru. Długo siebie nie musiałam namawiać- i tak oto stałam się posiadaczką koloru nr 04 Peach on the Beach. (czy tylko ja uważam, że nazwa jest urocza? <3)


W dalszej części dowiecie się, dlaczego jedną kocham, a drugą- może nie to że nienawidzę- ale co najmniej za nią nie przepadam. Zapraszam!

piątek, 18 marca 2016

Akcja-reanimacja! Naprawiłam puder

Cześć!

Czasami zdarza się tak, że wyciągacie swój kosmetyk po podróży, wkładacie na miejsce. A przy okazji następnego użycia robicie wielce zdziwioną minę, gdy jego zawartość zamiast grzecznie siedzieć w opakowaniu, wypada w mniejszej czy większej ilości na czyste ubranie. Tak też stało się z moim pudrem- nie przeżył kolejnej podróży i posypał się w drobny mak. Odczekał swoje, ale w końcu postanowiłam tchnąć w niego nowe życie i postanowiłam go skleić.


Bohaterem tej niechlubnej sytuacji jest puder Max Factor Creme Puff w odcieniu 05 translucent.

wtorek, 15 marca 2016

Małe wielkie miniatury- Estee Lauder Double Wear&Revitalizing Supreme

Cześć!

W przypływie szaleństwa już całkiem spory czas temu skusiłam się na zakup duetu marki Estee Lauder, w skład którego wchodzi krem pod oczy i korektor. I tak przeleżał swoje, nabrał mocy, aż w końcu przyszedł czas, aby podzielić się z Wami moją opinią na temat tych dwóch maluchów- chociaż wcale takie małe nie są, jak mogłoby się wydawać. Zapraszam dalej!


sobota, 12 marca 2016

Bitwa baz #1: Golden Rose, Kobo, Sephora

Cześć!

Baza pod podkład- dla jednych kosmetyk zupełnie zbędny, innym ratuje makijaż w sytuacjach podbramkowych. Do tej pory nie odczuwałam wielkiej potrzeby używania jej na co dzień, ale na większe i przede wszystkim dłuższe wyjścia z chęcią po jakąś sięgałam. Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat 3 baz- dzisiaj zaczniemy od Golden Rose, a w następnych postach dowiecie się co myślę o pozostałych. Wszystkie są podobno matujące- zobaczymy jak każda z nich wywiązuje się ze swojego zadania.


czwartek, 10 marca 2016

GR Velvet Matte nowości +ROZDANIE!

Cześć!

Od dobrych kilku miesięcy znam serię pomadek Golden Rose Matte Crayon Lipstick. I nie powiem, że nie- bardzo się z nią polubiłam, o czym możecie poczytać TUTAJ. Zachęcona świetną jakością tej serii, moja kobieca ciekawość nie pozwoliła mi nie sięgnąć po ich rozsławionego poprzednika- czyli Velvet Matte. Czy ktoś tak jak ja jeszcze nie miał z nimi przyjemności?


sobota, 5 marca 2016

Przeciętniaki #3- Dove damage solutions hair fall control

Cześć!

Zimowa pora nie jest zbyt łaskawa dla naszych włosów. Wiatr, mróz, opady deszczu czy śniegu, czapki- wszystko wpływa negatywnie na ich stan jak i wygląd. Jako posiadaczka włosów kręconych- a przynajmniej chciałabym kręconych- przeżywam istną gehennę. Albo na mojej głowie gości szopa siana nie do okiełznania, albo prostują się od kaptura czy wspomnianej wcześniej czapki. Przy pielęgnacji zimowej stawiam na ich ochronę i staram się minimalizować straty związane z wysuszeniem. Pomyślałam, że seria przeznaczona do włosów zniszczonych, dodatkowo ukierunkowana na problem wypadania włosów- może być świetnym rozwiązaniem o tej porze roku. A jak wyszło w praktyce?


czwartek, 3 marca 2016

Zimowa Isana waniliowo-karmelowa

Cześć!

Chociaż wszyscy szykowali się na nadejście wiosny, za oknem można dostrzec resztki śniegu. Pogoda jest nieobliczalna, ja mam już serdecznie dość i z utęsknieniem spoglądam w kalendarz, czekając na kolejne miesiące. Ale jedyne co mi zostaje to termofor, ciepły kaloryfer i przyjemne kosmetyki o ciężkich i otulających zapachach. Jednym z nich jest banalna rzecz- mydło. Ale za to jakie!


Isana mydło zimowe o zmysłowym zapachu wanilii i karmelu

wtorek, 1 marca 2016

2/2016

Hej!

Najkrótszy miesiąc roku minął, a moja lista zużyć wydłużała się do ostatniego dnia. Tym razem poszłam na ilość- i zapraszam Was na efekty intensywnego miesiąca.

Bodetko Lash odżywka do rzęs

Zacznę od najsmutniejszej nowiny- moja cudowna odżywka ostatecznie wyzionęła ducha. I tak jestem pod wrażeniem- towarzyszyła mi dzielnie przez pół roku. Efekt daje fantastyczny- wachlarz rzęs gwarantowany. Więcej przeczytacie TUTAJ i TUTAJ. Będę tęsknić!