wtorek, 30 września 2014

9/2014

Hej!

Tutaj K. i jej dziewiąte w tym roku denko! Idę jak burza. Jesteście ciekawi co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu? Zapraszam na posta! ;)

Facelle intim płyn do higieny intymnej

300 ml, dobry skład, bardzo wydajny i kosztuje około 4 zł. Moje odkrycie. Było to moje pierwsze- ale z pewnością nie ostatnie opakowanie. Mega uniwersalny- można go stosować zgodnie z przeznaczeniem, ale również jako szampon, żel do mycia ciała czy twarzy- i właśnie tak mi służył w wakacje. Można się nim umyć od stóp do głów! Dostępny w Rossmanie- więc jeśli jeszcze go nie znacie, koniecznie rozejrzyjcie się przy następnej wizycie! U mnie zdetronizował Lactacyd.




The Body Shop żel pod prysznic Blueberry

Mój pierwszy kontakt z tą firmą. Zdecydowałam się na zestaw o zapachu borówki. Regularna cena żelu skutecznie zniechęca do zakupu. Promocje niby zachęcają- ale i tak 13 zł za 250 ml żelu to całkiem sporo. Co do wydajności- przy normalnym stosowaniu nie byłaby imponująca. Po zrobieniu z niego pianki znacznie lepiej. Zapach bardzo intensywny, przyjemny, słodki. Z masłem do ciała tworzą duet idealny- na tyle, że zagościły w ulubieńcach wiosny TUTAJ!




The Body Shop masło do ciała Blueberry

Och, ach itd. Bardzo gęste, bardzo konkretne, dobrze nawilżające mazidło do ciała. Ma zbitą konsystencję- przez co dosyć ciężko się je rozsmarowuje- ale jest na to sposób. Wystarczy zostawić je na chwilę na ciele i staje się miękkie od jego ciepła. W regularnej cenie- teraz chyba już powyżej 70 zł na pewno się na nie nie skuszę. W promocji- może. Jednak jest dostępnych na rynku wiele równie dobrze nawilżających rzeczy. Może nie aż tak ładnie i długo pachnących, ale działających zgodnie z założeniem- a przecież o to nam chodzi.



Yves Rocher suchy olejek do ciała Monoi de Tahiti

To jak pachnie ten olejek się nawet nie da opisać! W tej buteleczce udało im się zawrzeć wszystko co najpiękniejsze. Zapach przypomina wakacje! Jest wyczuwalny na skórze. Po aplikacji nie czujemy tłustej, nieprzyjemnej powłoczki. Pięknie nawilża. Buteleczka z atomizerem sprawdza się świetnie. Nadaje się też do włosów- są po nim miękkie i pachnące. I-D-E-A-Ł!





Lirene witaminowy krem do rąk odżywienie

O nim mogliście poczytać w poście Coś, co przekonało mnie do częstszego nawilżania dłoni. Był to krem, którego używanie to sama przyjemność! Wchłania się ekspresowo, odczuwalnie nawilża. Zapach ma delikatny.

Ostatnio zauważyłam, że kosmetyki Lirene w 99% się u mnie sprawdzają- tak więc czekam na więcej!




Lirene regenerujący krem do stóp

Na potwierdzenie ostatniego zdania- najlepszy krem do stóp. Z 30% mocznikiem. Dzięki niemu, już po kilku użyciach możemy cieszyć się miękkimi, zadbanymi stopami. A dbać o nie nie lubię. Myślę, że sprawdzi się u każdego- koniecznie wypróbujcie!






Isana krem do rąk z 5% mocznikiem

Kolejne odkrycie z Rossmana. Krem za kilka złotych, spisuje się świetnie. Długo po aplikacji czujemy efekt nawilżenia dłoni. Ten już nie wchłania się tak ekspresowo jak Lirene, ale po aplikacji nie mamy wszystkiego wokół w tłustym kremie do rąk. Spisze się świetnie zimą- gdy nasze dłonie będą potrzebowały intensywniejszej regeneracji.





Joanna Naturia odżywka do włosów bez spłukiwania z miodem i cytryną

Odżywka ma- podobno- bardzo dobry skład. Nie wiem, nie znam się. Mam co do niej mieszane uczucia. Byłam wierna od lat Pantene- ale pomieszali coś w składzie i już nie jestem z niej zadowolona. Szukam więc ideału. Ta niby była dobra, ale z drugiej strony nie wiem czy coś robiła specjalnego. Z pewnością nie zaszkodziła moim włosom- ale to trochę mało. Z drugiej strony mało co daje efekt wow na moich włosach- więc może jednak taka zła nie jest. Chętnie wypróbuję inne wersje tej odżywki- jest niedroga i całkiem wydajna.



Marion błyskawiczna odżywka bez spłukiwania superlekka formuła

Leżała u moich rodziców i pomagała zmagać się ze splątanymi lokami przed rozczesywaniem. Czy była dobra? W sumie nie wiem. Nic nie robiła. Równie dobrze mogę spryskać włosy wodą- efekt osiągnę podobny. Na pewno po nie nadaje się po myciu jako odżywka na całe włosy- bo jest zdecydowanie za słaba. Nie wrócę do niej. Zdecydowanie.





BeBeauty płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy

Czemu ja tak długo zwlekałam z jego kupnem to nie wiem! Przecież tyle się o nim naczytałam, że to aż dziwne, że tyle się przed nim broniłam. Jest świetny. Za te kilka złotych dostajemy produkt, który zmyje nam dokładnie makijaż i nie podrażni oczu! Delikatnie, przyjemnie pachnie, jest wydajny. Nadal uważam, że płyn micelarny z Yves Rocher jest najlepszy, ale ten zajmuje równie wysokie miejsce w czołówce płynów micelarnych! Mam nadzieję, że już nigdy nie wpadną na pomysł wycofania go.



Eludril Classic płyn do płukania jamy ustnej

Używał go mój chłopak po wyrwaniu ósemki, a później stał więc się za niego wzięłam. Przyjemnie doczyszczał jamę ustną, nie szczypał. Wierzę, że pomagał zwalczać resztki bakterii. Gdy go używałam nie miałam problemu z cofającymi się dziąsłami- a to znaczy, że coś tam robił. Do dostania w aptekach. Jeśli macie jakiekolwiek problemy z jamą ustną- wypróbujcie.





Marion SPA maseczka z glinką zieloną

Jaki to był śmierdzielek! Ale działał. Po 15 minutach na twarzy czuć było różnicę. Zachęciła mnie ta maseczka do wypróbowania czystej glinki, która mam nadzieję będzie działać jeszcze lepiej.  6,5 g wystarczyło mi na 2 aplikacje.






Ziaja krem wyciszający rumień na dzień/na noc

Próbka na koniec. Jakoś nie przemawiają do mnie kremy z filtrem powyżej 10. Źle zachowują się na mojej skórze. rolował się, nie wchłaniał. Z pewnością nie zainteresuję się pełnym opakowaniem.








Odnoszę wrażenie, że post jest sponsorowany przez słowo "nawilżenie" i wszelkich jego odmian.

Jak Wasze zużycia? Znacie coś z moich?

Może polecicie mi jakąś dobrą odżywkę do włosów kręconych? Bo akurat nie mam żadnej porządnej w zapasie?

Trzymajcie się i do zobaczenia wkrótce! ;)

K.

8 komentarzy:

  1. Też używam Facelle tylko ten z niebieską naklejką nie różową i bardzo mi się spodobał :) Szczególnie skład i konsystencje ma fajną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u mnie to kwestia czasu zanim ten z niebieską też wypróbuję. ;) Wszystko w nim jest fajne! ;)

      Usuń
  2. Fajne zestawienie, takie przejrzyste. Też polubiłam Facelle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że przypadło Ci do gustu. Widzę, że Facelle ma rzeszę fanek! ;)

      Usuń
  3. Oba kremy z lirene się u mnie sprawdziły równie dobrze a micel z biedronki to mój ulubieniec :) mi zużycia jakoś ostatnio nie idą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy podobne gusta! ;) To do dzieła! W końcu czeka na nas tyle nowych kosmetyków do przetestowania! ;D

      Usuń