niedziela, 18 października 2015

Czym podkreślić brwi - produkty, których używam!

Witajcie Kochani!

Od kilku sezonów makijaż brwi to wręcz obowiązek. Choć za ślepym podążaniem za modą nie jestem, to w tym przypadku o brwi zadbać polecam. Nic tak nie podkreśli makijażu i wyrazistości jak właśnie nieco mocniejsze brwi. Oczywiście bez przesady i z umiarem, ale tak by pasowało. Tak po prostu, jak gdyby od niechcenia!


Aby w ogóle mieć co podkreślić - od wielu lat regularnie reguluję brwi. Sama, w domu, gdy widzę, że trzeba. I robię to tak, aby być zadowolona! Nie kieruję się obowiązującym modowo kształtem, kątem łuku, gęstością itd. Nieraz byłam u kosmetyczki, a wizyta kończyła się wielkim płaczem i ponowną regulacją w domu - bo źle się czułam, nie byłam sobą.  
Świat w każdym przypadku, tak i w tym dzieli się na zwolenników i przeciwników.  Ci drudzy dla wyrywanych włosków brwi mówią stanowcze : Nie! Dlaczego? Bo brwi tak samo jak inne włosy, przy częstym wyrywaniu stają się słabsze i przestają rosnąć. To niepodważalny fakt, jednak właśnie dlatego ja tak bardzo jestem za ich wyrywaniem. Po wielu latach depilacji, praktycznie bez wysiłku przez cały rok moje brwi wyglądają dokładnie tak jak tego chcę. Czasem jakiś pojedynczy włosek się znajdzie do wyrwania, a reszta wychodzi praktycznie sama. 
W internecie można znaleźć wiele instrukcji jak regulować brwi i jak sama brew wyglądać powinna. Są to ciekawe, pomocne artykuły i zdjęcia, nie mniej jednak uważam, że tylko na początku drogi dbania o brwi. Moje brwi początkowo próbowałam "ubrać" w jakiś uniwersalny szablon, ale czy takie coś jest w ogóle możliwe? Po kilku miesiącach sama doszłam do tego ci mi służy. Tyle o samym przygotowaniu, czas na produkty do ich podkreślania. 


Jako absolutne minimum uważam spiralkę do ułożenia włosków. Czasem nawet samo ich ułożenie wystarczy by dodać uroku całemu makijażowi. Ja używam tych dołączonych do paletek lub kredek, dlatego też osobno jako takiej nie posiadam. Te "gratisowe" w zupełności wystarczają i spełniają swoje zadanie. 


Dla kobiet zabieganych idealnym rozwiązaniem by szybko i sprawnie podkreślić brwi wydają się być produkty półpłynne nakładane bezpośrednio spiralką. Na rynku coraz więcej jest tego typu produktów, dlatego jest w czym wybierać. Ja używam dość często (tak, przed wyjściem na uczelnię nie mam zbyt wiele czasu na makijaż) Gimme Brow firmy BeneFit. Bardzo łatwy i przyjemny w obsłudze kosmetyk. Niestety jego dużą wadą jest zbyt duża ilość wyciąganego na spiralce produktu. Tak jak to często bywa z tuszami do rzęs - niestety. Jednak kiedy zdejmiemy jego nadmiar, brwi wyglądają perfekcyjnie. Dostępny w kilku odcieniach, dość mocnych. Jeśli na początek chcemy coś bardziej szarego i mniej rzucającego się w oczy - odradzam.


Dla miłośniczek kredek - kredki do brwi znane od wieków. Pamiętam moją babcię codziennie rano malującą brwi kredką. Tak.... to produkt stary, wciąż aktualny. Niestety dla mnie mało atrakcyjny, ponieważ nie tak trudno zrobić sobie krzywdę. Jak wiadomo kredka rysuję linię, a tę linię należy rozetrzeć, co by nie wyglądało jak byśmy brwi od szklanki rysowały. A to już nie zawsze takie proste jest jak by się mogło wydawać. Mimo to w mojej kosmetyczce dwie kredki goszczą. Są to panie Catrice i starsza siostra Gimme Brow. 


Catrice - przyjemny odcień wpadający w szarość - za to ją kocham (na zdjęciu nie jest aż tak to widoczne). Niestety jest dość twarda przez co nie tak łatwo namalować nią cokolwiek. Przyciskanie kredki w okolicach oczu raczej do najprzyjemniejszych nie należy. Ale coś zdziałać da się. 

BeneFit - miękka, niestety odcień ciepławy. Dla mocno podkreślonych brwi jak najbardziej wskazana. Niestety nie trudno o krzywdę, ale da się dość przyjemnie ją rozmazać. Wytrzymała.

Na zdjęciu poniżej - u góry Catrice, na dole BeneFit.



 
Coś kompaktowego - paletka. Paletkę Nyx mam już długo, a o pierwszych wrażeniach mogłyście poczytać tutaj. Cienie są łatwe w użyciu i chyba obecnie najpopularniejsze wśród młodych dziewcząt jest właśnie używanie cieni do podkreślenia brwi. Na początek bardzo dobry pomysł. Co do samej paletki - zużycie niewielkie. Bardzo rzadko stosuję. Zabawa woskiem to wciąż nie moja bajka, ale dla kogoś kto umie i lubi, paletkę polecam ze względu nie cienie. Dołączona spiralka to duża zaleta.


Żelowe linery to hit ostatniego roku. Do rysowania kresek od każdej praktycznie firmy dostaniemy już coś żelowego. Niektóre koncerny pokusiły się o nowe kolory i tak oto żelowe linery to już również produkty do brwi. 


Konturówka do brwi w żelu nr 11 (Inglot) to moja ulubienica ostatnich tygodni. Codziennie towarzyszy mi w makijażu. Niesamowicie wydajna, trwała i piękna. Produkt dostępny w takich kolorach aby każdemu dogodzić. Mój szarawy odcień jest wprost idealny do zakochania się! Bardzo łatwo stopniować efekt o jakim marzymy i działa tak jak tego chcemy. Można wypełnić wszystkie luki i nadrysować brew jeśli sobie życzymy. Można zdziałać cuda. 


Kropką nad i w podkreśleniu brwi jest dla mnie rozświetlenie łuku pod samą brwią. Do tego najlepiej służą kredki, które można wykorzystać również do linii wodnej oka. Tak pełny makijaż na pewno otworzy oko i przyciągnie spojrzenie innych ludzi. 
Do podnoszenia brwi stosuję naprzemiennie dwie kredki w jasnych, różowych kolorach. Jest to high Brow BeneFitu oraz Eyes Wide Open Rouge Bunny Rouge. Obydwie są na prawdę jasne, dlatego aby uzyskać prawdziwie naturalny efekt, trzeba je dobrze rozetrzeć. Jednak gra warta jest świeczki. 


I to by było na tyle. Jeśli dotarłyście do końca bardzo się cieszę. Dajcie koniecznie znać czy takie posty są według Was interesujące. 

Jesteście maniaczkami brwi? Czym je podkreślacie?

Całuję,

Kasieńa :*
 

4 komentarze:

  1. ja używam z deli takiego tuszu ;D czasem brązowego cienia z neauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznac ze nie znam ani tuszu ani cienia :)

      Usuń
  2. Ja lubię podkreślać swoje brwi kredką lub cieniem z essence :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie podkreślam swoje brwi pędzelkiem/flamastrem z Catrice w odcieniu 020 i utrwalam żelem do brwi z Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń