zakładki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2018

Przybyło, ubyło w styczniu... || Petal Fresh, Nivea | Balea, Ziaja, Wax Pilomax, Vianek, Mixa, Ingenii, Garnier, Opti Free, the Body Shop, Indigo Nails

Cześć!

Dziś wpadam szybko z bilansem kosmetycznym za styczeń. Tak, dobrze czytacie. Jeszcze za styczeń. Zapraszam na sporą garść zużyć i kilka nowości tego miesiąca. Po nadrobieniu tak karygodnych zaległości na pewno możecie spodziewać się kolejnego bilansu z najkrótszego miesiąca (chyba w moim życiu!) a później mam plan zawitać na dłużej i na pewno bardziej regularnie- ale już chyba nie ma sensu o tym mówić, trzeba działać! ;)


Moja uwaga w największej mierze w ostatnim czasie skupia się na włosach. Staram się dbać jak mogę o moje loki i walczę o lepszy i bardziej trwały skręt. Skorzystałam więc z promocji 2+2 na naturalne produkty w Rossmannie i postanowiłam wypróbować 4 odżywki Petal Fresh- zwiększająca objętość rozmaryn i mięta, nawilżająca pestki winogron i oliwki, do włosów farbowanych granat i jagody Acai oraz nadająca połysku aloes i cytrusy.

sobota, 6 stycznia 2018

Przybyło w listopadzie... || Nivea hairmilk, Tigi, Receptury Babuszki Agafii, Marion, Cien, Davines, Garnier, Vianek, Nacomi, Mincer Pharma, Rimmel, Yves Rocher, Semilac

Cześć!

Aby móc iść dalej, pełną parą na przód, zrobimy krok wstecz i podsumujemy drugą część bilansu listopada czyli to co zasiliło szeregi moich zapasów. Zapraszam na zakupy!


W ostatnim czasie ogarnęła mnie mania na punkcie włosów. Kupuję ogrom produktów, testuję, kombinuję- z różnym skutkiem, przyznaję. Ale coraz częściej jestem w stanie zapanować nad moimi ciężkimi w porozumieniu włosami, powoli poznaję ich potrzeby i poszukuję pewniaków wśród produktów pielęgnacyjnych jak i do stylizacji.

Nowością u mnie jak i na rynku są dwa produkty z serii Nivea hairmilk, o której pisałam już tutaj. Jest to regenerujący lakier i pianka Care & Hold do włosów. O ile pianek regularnie nie używam, bo nie do końca widzę ich działanie na moich włosach, o tyle z lakieru nie jestem w stanie zrezygnować. Używam absolutnie codziennie i do tej pory bardzo często sięgałam po wersję dodającą objętości właśnie z Nivea, ale uwielbiam nowości i podejrzewam, że się polubimy.

piątek, 29 grudnia 2017

Ubyło w listopadzie... || Nivea, Batiste, Yves Rocher, Dove, Garnier, Tołpa, Bandi, Skinore, Opti Free, Indigo Nails, L'Oreal, Catrice, Regital, Bielenda

Cześć!

Trochę czasu minęło odkąd ostatnio tutaj byłam. Czas więc nadrobić lekkie zaległości i wrócić na bieżący tor. Zapraszam więc Was na podsumowanie zużyć listopada- tego posta na pewno nie odpuszczę, bo jest moim ulubionym zarówno do czytania jak i pisania. Zaczynamy!

Nivea hairmilk mleczna odżywka do włosów normalnych

Całą serię opisałam już w tym poście. Sama nie zdecydowałabym się na serię dedykowaną włosom normalnym- bo moje zdecydowanie takie nie są. Pomimo tego, moim cieniasom nie zrobiła krzywdy, o dziwo. I całkiem się polubiła z nimi. Włosy były nawilżone, skręt był zdefiniowany. Jednak mimo wszystko, seria do włosów cienkich ma taką przewagę, że trudniej z nią o przyklap. Tutaj jeśli przedobrzyłam to takie nieprzyjemne sytuacje się pojawiały.


środa, 8 listopada 2017

Ubyło w październiku... || Isana, Dove, Nivea, Atopis, Balea, Lirene, Garnier, Sephora, Ingenii, Nacomi, Catrice, Annabelle Minerals

Cześć!

Ledwo co się zaczął, uciekł nie wiadomo gdzie i kiedy... Październik przeleciał mi przez palce, ale zdecydowanie tego nie mogę powiedzieć o kosmetykach, które w tym miesiącu udało mi się zużyć bo gromadka jest całkiem spora. Powspominajmy więc, zapraszam!

Isana mydło w płynie Tahiti o zapachu kokosa i egzotycznym zapachu liczi

Po raz enty- uwielbiam te mydła. Tanie, dobrze domywają, zazwyczaj pięknie pachną. Kokos i liczi to zdecydowanie nie jest moje ulubione połączenie, na szczęście zapach był bardzo delikatny, wręcz niewyczuwalny po chwili od umycia dłoni. To pozycja obowiązkowa przy mojej umywalce.







środa, 27 września 2017

Przybyło w sierpniu...|| Balea, alverde, ebelin, PS, Alterra, O'Herbal, Garnier, Isana, Bielenda, Eveline, Nivea, Yves Rocher, Batiste, Naturell, Amaderm

Cześć!

Tak jak zapowiedziałam w poprzednim poście ze zużyciami- zapraszam dziś na uzupełnienie zbiorów, aby półki z zapasami nie miały zbyt lekko!

A z racji wyjazdu długoweekendowego, gdzie miałam dostęp do drogerii DM, nie mogłam przejść obok nich obojętnie. A dziwnym trafem, wyrastały zza każdego rogu!


A jak DM, to nie mogło zabraknąć Balei i ich cudownie owocowych zapachów.

czwartek, 21 września 2017

ubyło w sierpniu... || Ingenii, skin79, Garnier, L'Biotica, Yves Rocher, Nivea, Indigo

Cześć!

Czas pędzi jak szalony, tego wolniejszego coraz to mniej... Wracam z urlopu, z podładowanymi choć trochę bateriami i sporą ilością chęci. Mam nadzieję, że uda mi się tu bywać częściej!

Zacznę od uporządkowania poprzedniego miesiąca- a więc najpierw trzeba zwolnić miejsce dla nowości. Zapraszam więc na denko!

Ingenii day&night face cream

Markę Ingenii, w tym między innymi ten krem, mieliście już okazję poznać w tym poście. Są to produkty profesjonalne, o dobrych składach i wykorzystująca składniki pochodzące z pewnych źródeł. Krem miał 50 ml, ale wystarczył na dosyć długo- mam wrażenie, że dłużej niż standardowe kremy o tej pojemności. Dla niektórych połączenie kremu na dzień i na noc w jednym jest minusem ze względu na brak filtra- jednak dla mnie to żaden problem, wręcz zaleta- bo nie przepadam za tymi kosmetykami 2w1. Jeśli chcę chronić się przed słońcem, wówczas sięgam po kosmetyk typowo do tego przeznaczony. Sam krem był świetny- idealnie nawilżał, wchłaniał się szybko i dopełniał rytuał pielęgnacyjny.

niedziela, 2 lipca 2017

Ubyło w maju... || got2be, L'Biotica Biovax, Yves Rocher, Eveline, Gillette, Garnier, L'Orient, Floslek, Colway, Lumene


Cześć!

Dziś przychodzę ze zużyciami maja- i tym oto postem zakończę tematy związane z tym miesiącem. W najbliższym czasie podsumuję czerwiec pod względem zakupów, prezentów i zużyć i w końcu wrócę do regularnych postów! Tak więc, zapraszam na denko!

got2b volumania volumizing hair spray big volume

To już drugie opakowanie tego produktu, jakie zużyłam. Jednak nadal podtrzymuję swoje zdanie- do poczytania tutaj. Nie zachwyca, jest to raczej lekki lakier. Ja potrzebuję zdecydowanie mocniejszego utrwalenia. Zapach zdecydowanie nie mój, nie lubię maliny w żadnej postaci w kosmetykach. I dziwnie szybko się skończył- bo w ledwo ponad miesiąc, co na lakier pojemności 300 ml (więcej niż większość standardowych butelek) to bardzo słaby wynik. Nadaje się dla fanek lekkiego utrwalenia.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Ubyło w marcu... || Skin79, Yves Rocher, Dermedic, Taft, Tisane, Hipp

Cześć!

Równowaga w przyrodzie musi być- dlatego dla zbilansowania zakupowego szaleństwa, dziś przyszedł czas na porcję zużyć. Zapraszam na comiesięczne denko!

Skin79 Fresh Garden Mask Red Ginseng

Jakiś czas temu pokusiłam się o zakup kilku masek w płacie. Ta poszła na pierwszy ogień. Miała działać przeciwzapalnie, oczyszczająco, wybielająco i odkażająco. I wiecie co- może nie zrobiła wszystkiego na raz, ale dała zauważalny efekt. Moja cera była ujednolicona, zmiany uspokojone i przez jakiś czas po tej masce była po prostu ładniejsza. Ciekawa jestem jak będą działać kolejne!

piątek, 20 stycznia 2017

Ulubieńcy 2016- po raz drugi!

Cześć!

Skoro już znacie moich kolorowych przyjaciół 2016 roku- czas pokazać Wam jakie produkty spisały się wybitnie dobrze w kwestii pielęgnacji na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.

Zapraszam na pielęgnacyjne podsumowanie.


Jeśli macie ochotę poznać hity kolorówki- zapraszam do tego posta.

piątek, 2 grudnia 2016

Przybyło/ubyło w listopadzie


Cześć!

Kolejny miesiąc za nami- a więc czas na jego podsumowanie. I z góry uprzedzam- to nie będzie krótki post. ;)

Garnier płyn micelarny 3w1 skóra wrażliwa

Klasyka gatunku. Czyli ulubiony płyn micelarny, którego nie może u mnie zabraknąć. Najlepszy z najlepszych- dodatkowo w dużej pojemności 400 ml (widziałam, że występuje też w jeszcze większej 700 ml :O) i w bardzo przystępnej cenie. A działaniem dorównuje tym kilkukrotnie droższym- a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? Musicie go wypróbować jeśli jeszcze nie miałyście okazji!

środa, 31 sierpnia 2016

Przybyło/ubyło w sierpniu

Cześć!

Kolejny miesiąc za nami, tym razem boli bardziej bo wraz z jego końcem żegnamy wakacje. Ale teraz jeszcze pamięcią przeniosę się o te 31 dni wstecz i  podsumuję kosmetycznie miniony miesiąc.


środa, 1 czerwca 2016

Przybyło/ubyło w maju 1/2

Cześć!

Niepostrzeżenie minął kolejny miesiąc- a więc czas na podsumowanie. I dziś od razu przechodzę do zużytych produktów, a nowe poznacie już w następnym poście- bo wiecie- co za dużo to niezdrowo. Zapraszam!


sobota, 7 maja 2016

Przybyło/ubyło w kwietniu

Cześć!

Ostatnio moja półka z zapasami znów pęka w szwach, a już wychodziłam na prostą. Dlatego też postanowiłam zmienić formę comiesięcznego projektu denko i wepchnąć w niego też zakupy. W ten sposób sama będę się kontrolować, a Wam pokażę przedsmak tego co będzie pojawiać się w przyszłości na blogu. Mam nadzieję, że taka forma przypadnie Wam do gustu. Zapraszam dalej.


czwartek, 5 maja 2016

Zamknięcie sezonu jesień-zima 2015/2016: pielęgnacja

Cześć!

Jest maj. Myślę, że nadszedł już czas. Czas na oficjalne zakończenie zimnego okresu roku, który podciągam pod jesień-zimę. Dzisiejsza pogoda jak najbardziej temu sprzyja- u mnie za oknem podobno 18 stopni, choć mi nadal zimno. Ale optymistycznie zakładam, że będzie już tylko lepiej i mogę odłożyć na bok produkty, którymi cieszyłam się w te długie i zimne wieczory i przerzucić się już na coś zdecydowanie lżejszego.

Dzisiaj pokażę Wam produkty do pielęgnacji, które służyły mi świetnie przez ostatnie miesiące, a w innym poście zajmiemy się kosmetykami kolorowymi.


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Płyny micelarne Garnier: 3w1 oraz nowość- z olejkiem

Cześć!

Czy macie swoją ulubioną metodę zmywania makijażu? Pewnie tak- jedne z nas wolą mleczka, drugie olejki, inne płyny micelarne. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej trzeciej wymienionej grupy- odkąd tylko trafiłam na płyn micelarny pozostaję mu wierna.

A czy macie ulubiony konkretny kosmetyk? Ja do tej pory błąkałam się między markami, nie pozostając wierna żadnemu bo nie czułam się w żaden sposób przywiązana. Czasami coś bywało nie tak- zapach, niedomywanie resztek czy cena. Ale już jakiś czas temu- całkiem dawno nawet- natrafiłam na ideał!

Różowy płyn micelarny 3w1 Garnier to już legenda- szturmem podbił serca wielu i rzadko spotyka się z odrzuceniem. Ale niedawno wyrosła mu poważna konkurencja- chociaż może po prostu zrodził się brat- bo w końcu to ta sama firma.


Płyn micelarny z olejkiem to dla mnie zupełna nowość- nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką formą- ale jak tylko zobaczyłam go na półce nie potrafiłam go sobie odmówić.

poniedziałek, 1 lutego 2016

1/2016

Hej!

Chciałoby się zacząć od słów: ledwo co się rok zaczął, a to już pierwszy miesiąc minął. Ale po co- skoro chyba każdy tak odczuwa? ;) Styczeń był bardzo intensywny- także w zużyciach. Zobaczcie z czym przyszło mi się pożegnać w tym miesiącu.

Avon naturals Szampon odżywczy Pokrzywa i Łopian

Aż 700 ml przeciętniactwa. Niby okej, ale jednak za słaby. Nie radził sobie z dokładnym oczyszczaniem skóry głowy. Już tego samego dnia po umyciu włosy potrafiły być lekko nieświeże. Nie miał typowo perłowej konsystencji- więc wydawać by się mogło, że da radę. Zużyłam go głównie przy wstępnym myciu, poprawiając po nim czymś bardziej oczyszczającym. Plus za zapach i  ogromne opakowanie w niskiej cenie. Do mycia pędzli też był spoko- ale powrotów nie planuję. Z Avonu serdecznie polecam Wam wersję dodającą objętości.

piątek, 30 października 2015

Trafiony zatopiony... czyli październikowy projekt denko.









Zapasy kosmetyków mają to do siebie, że zawsze są. Taka magia wszystkich maniaczek, kosmetycznych oczywiście. Dlatego bardzo miło popatrzeć jak czasem coś znika. A im więcej, tym więcej nowych poznać można w dalszym okresie. Toteż przybywam z moimi zużyciami ostatnich tygodni.


Numerem jeden denka zostaje zestaw szamponu i odżywki do włosów farbowanych Garnier Fructis Color Resist. Zawsze wiedziałam, że cała linia Fructis jest udana, jednak nie spodziewałam się aż takiego zachwytu z własnej strony. Obydwa produkty nawilżają, odżywiają i wygładzają włosy. Kolor moich włosów był niezmiennie intensywny podczas stosowania takiej pielęgnacji. Na duży plus zasługuje również piękny zapach. Zdarzało mi się myć włosy samą odżywką i był to bardzo dobry pomysł. Po takim zabiegu nie były one obciążone, a dodatkowo ich skręt był mocno podkreślony, a cały włos wygładzony. Na pewno kupię ponownie!

 A co z reszta denkowych produktów? Zapraszam dalej!

czwartek, 8 października 2015

9/2015

Cześć!

Dokładnie 5 minut temu wyszedł ode mnie Pan, który powrócił mnie do życia- podłączył internet! W końcu będę miała możliwość być z Wami- moje zaległości sięgają daleko, daleko za horyzont, więc raczej niemożliwym jest ich nadrobienie- ale z pewnością od dziś będę na bieżąco. Tak więc skoro mowa o zaległościach- zacznijmy przyjemnie, od zużyć poprzedniego miesiąca.

Garnier płyn micelarny 3w1

Mój zdecydowany faworyt w kwestii bezproblemowego usuwania makijażu. Początkowo nie byłam do niego przekonana, ale po powrocie miło mnie zaskoczył- w porównaniu do innych drogeryjnych miceli radzi sobie znacznie lepiej. Zostaje ze mną na dłużej i z miłą chęcią nadal po niego sięgam 2 razy dziennie. Jest bardzo wydajny, jego cena oscyluje w okolicach 15-20 zł a działaniem dorównuje Biodermie.

czwartek, 28 maja 2015

5/2015

Hej!

Kolejny miesiąc minął, a wraz z czasem narasta wór zużytych kosmetyków. Jesteście ciekawi co tym razem trafia do kosza?


Garnier Ultra doux szampon odbudowujący olejek z awodako i masło karite

Nie polubiliśmy się- o wiele bardziej niż z odżywką, którą też ostatnio Wam pokazywałam. Obciążał moje włosy, po jego użyciu sklejały się w "tłuste" strąki tego samego dnia po umyciu. Nie nadawał się nawet u mnie nawet do zużycia we współpracy z innym szamponem- zero pozytywów. Plus opakowanie, które upadło pod prysznicem i zamknięcie się ułamało- serio?

Joanna Sensual peeling do ciała gruboziarnisty aloes

Miał swoje 5 minut w ulubieńcach zimy TUTAJ. Przemiłe zaskoczenie. Spodziewałam się delikatnego, codziennego peelingu. Okazał się być wydajnym, ostrym zdzieraczem. Martwy naskórek mu nie straszny, a po zastosowaniu, przez kilka dni można cieszyć się miękką, gładką skórą. A po użyciu ręce aż bolą od tych drobinek!

Joanna naturia mydło w płynie z grejpfrutem

Jeśli tak jak ja należycie do grona ubóstwiającego orzeźwiające zapachy- koniecznie wypróbujcie tę serię! Nie ze względu na jej wybitne działanie- mydło jak mydło. Ale ten zapach! <3 Nawet wybaczam opakowaniu to, że się przebiło i wylało w szafie.


Avon planet spa nawilżający olejek do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową

Czytaliście uważnie co to jest? Koło olejku to to nawet nie stało. Okropnie się tego używało- wylewa się, cieknie po butelce- etykietka nie wytrzymała kilku użyć i się odkleiła. Wali alkoholem na kilometr. Nie powiem, żeby przyjemnie pachniał. Moja skóra była bardziej nawilżona bez używania czegokolwiek niż po tym. Tragedia!
Receptury Babuszki Agafii maska drożdżowa 

Och! Cóż to jest za maska! W okresach, gdy po nią sięgałam nie miewałam w ogóle "bad hair day-ów"! Magicznie działa na moje włosy, unosi u nasady, nadaje tekstury, sprawia że się nie puszą, są ładnie pokręcone, skręt trzyma się od mycia do mycia. Z pewnością przyczyniła się do znacznej poprawy stanu mojej czupryny. Jedyne co mi absolutnie nie odpowiada to jej zapach- Dziewczyny często mówią, że pachnie jak ciasteczka maślane. Nie! Moje pachną zdecydowanie lepiej! :P A maska po prostu śmierdzi.



Avon Anew Vitale żel do mycia twarzy

Świetny żel do twarzy. Bardzo gęsty- wystarczy odrobina do umycia całej twarzy. Dobrze domywa resztki makijażu, jak i sprawdza się do odświeżenia twarzy po nocy. Dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Bardzo miło się go używało, i pewnie kiedyś przy okazji robienia zamówienia w Avonie trafi do mojej łazienki. Godny polecenia.


Fitomed mydlnica lekarska ziołowy żel do mycia twarzy do cery suchej i wrażliwej

Bliżej poznacie go TUTAJ. Okazał się totalną porażką. Nie udało mi się myć nim twarzy. Za to w końcu udało mi się go wykończyć przy myciu szmatki po demakijażu olejami. O ile wersji do cery tłustej i trądzikowej polecam każdemu- bez względu na rodzaj cery- bo jest bardzo delikatny, a porządnie oczyszcza, o tyle wersję do cery wrażliwej lepiej zostawcie na półce w sklepie
Synergen plasterki antybakteryjne przeciw wypryskom

Pamiętacie szerszą recnzję? KLIK Moi faworyci. Plasterki są niezastąpione na wykluwającą się niespodziankę. Wystarczy jedna noc i rano budzimy się bez wyrośniętego rogu. Nie może ich zabraknąć u mnie w łazience! Ostatnio Rossmann zmienił opakowanie jak i odrobinę skład- zobaczymy czy nadal będą takie dobre.
Acnatac 

Lek przepisywany na receptę, z tego co kojarzę z jakimiś dwoma mocnymi antybiotykami. Petarda- przesusza hardkorowo, ale naprawdę pomaga. Może któraś z Was ma z nim jakieś doświadczenia?


Bourjois healthy mix serum 52 Vanille

Umilał mi ostatnie pół roku malowania się. Niesamowity- i kryje i rozświetla. Utrzymuje się przyzwoicie, ma dobry kolor. Porównywałam go do jego brata w zwykłej wersji TUTAJ. Zdecydowanie zasługuje na miano ulubieńca wszech czasów! Zresztą jak cała marka Bourjois w mojej kosmetyczce. Kocham miłością dozgonną! <3

Rimmel stay matte korektor do twarzy 030 Classic Beige

To już drugie opakowanie tego korektora u mnie. I w sumie nie wiem czemu. Jest okej, ale żeby jakoś szałowo krył, czy utrzymywał się przez nie wiadomo jak długo- to nie. Teraz z pewnością sięgnę po coś innego, ale po tym zostaną miłe wspomnienia- a tak w ogóle to chyba już jakiś czas temu zniknął z półek.
Inglot cień do powiek matte 352

Jaśniutka brzoskwinia- idealna do nałożenia na całą powiekę przy codziennym makijażu. Cień był jaśniejszy od mojej powieki- dzięki czemu bardzo ładnie rozświetlał i otwierał oko. Był to jeden z pierwszych cieni Inglota po jakie sięgnęłam- i między innymi dzięki niemu się w nich zakochałam. Teraz muszę wykończyć jeszcze miliard innych cieni bazowych i z czystym sumieniem będę mogła kupić kolejny kolor Inglota.
Lovely Curling pump up mascara

Która nie zna jeszcze tego tuszu? Chyba mało kto. Ja należę do jego wielkich miłośniczek- chociaż ostatnio znalazłam coś jeszcze lepszego. Ciekawi co to? Odpowiedzi szukajcie TUTAJ.
Tran w kapsułkach z witaminami A i D

Tran stosuję od dłuższego czasu i dzięki niemu utrzymuję moje paznokcie w ryzach. Jeśli macie problem z łamliwymi, rozdwajającymi się, miękkimi paznokciami- polecam spróbować. Małym kosztem możecie zyskać wiele. Kluczem do sukcesu jest jedynie regularność. :D



repetto Paris woda toaletowa- ciężki i zdecydowanie nie mój zapach

Gianfranco Ferre in the mood for love pure- też nietrafiony zapach. Bardzo pudrowy, przesłodzony.

Ale z racji tego, że wykończyłam ostatnio moje ulubione perfumy to sumiennie sięgam po próbki!


I tyle!

Dajcie znać co znacie z prezentowanych przeze mnie śmieciuchów. Czy przypadły Wam do gustu? 

Trzymajcie się ciepło w tę zimową wiosnę i do zobaczenia!

K. ;*