wtorek, 1 lipca 2014

6/2014

Cześć!

Powoli wracam. Sesja dopada każdego. Na szczęście już mniej przede mną niż za, więc mam nadzieję, że uda mi się bywać częściej!

Dzisiaj pokażę Wam moje zużycia ostatniego miesiąca- to już 6 miesięcy intensywnego denkowania moich kosmetyków!

L'biotica Biovax serum wzmacniające A+E

Dobre serum na końcówki włosów. W miarę wydajne- ale mogłoby być bardziej, przyjemnie nawilża końcówki. Nie za bardzo lubię formę aplikacji, bo zawsze mam problem z tą pompką i z wydobyciem produktu do końca. Sam produkt- polecam wypróbować profilaktycznie przeciw rozdwajaniu końcówek- bo ze zniszczonymi z pewnością nic nie zdziała.





Yves Rocher delikatny szampon z wyciągiem z hamamelisu do każdego rodzaju włosów

Delikatny to on faktycznie był. Ale aż za delikatny. Tworzyła się taka miękutka piana, ledwo co mył te włosy- zdarzało mi się mieć wrażenie niedomytych włosów od razu po tym jak wyschły. Dodatkowo miałam ogromny problem z zamknięciem- dziwne, że nie połamałam na nim paznokci! Do tej wersji na pewno nie powrócę, ale do szamponów tej firmy jak najbardziej.
Ziaja rebuild peeling myjący? gruboziarnisty

Peeling- zgadzam się. Myjący- co to ma znaczyć? Gruboziarnisty- tak. Bardzo przyjemny zdzierak. Miał intensywne, ostre dorbinki zawieszone w przezroczystej galarecie. Używałam około 2 razy w tygodniu- był bardzo wydajny. Jedyne ale jakie mogę do niego mieć to zapach- pachniał jak jakaś maść na stłuczenia, ale zapach szybko się ulatniał więc mogę mu to wybaczyć. Jak za cenę około 10 zł, niesamowitą wydajność- jestem na TAK i pewnie kiedyś do niego wrócę.


Yves Rocher Jardins du Monde grenade d'Espagne

Świetny żel pod prysznic! Zapach- przecudny! Używanie go to czysta przyjemność. Jeśli chodzi o wydajność to niestety widać jak szybko ubywa, ale potem zrobiłam sobie z niego piankę- tak jak opisywałam TUTAJ i było już znacznie lepiej. Polecam polować w promocji bo warto!





Claire Fisher natur classic granatapfel bodylotion

Upolowany w TK-Max-ie przyjemny produkt. Bardzo ładnie pachniał, przyzwoicie nawilżał i szybko się wchłaniał. Plus za pompkę. Czego chcieć więcej. Nie wiem czy te produkty są  gdzieś normalnie dostępne, więc nie będę się dłużej rozwodzić na ich temat. Używało się przyjemnie.





Fitomed mydlnica lekarska ziołowy żel do mycia twarzy do cery tłustej

Baaardzo, bardzo wydajny produkt. Ta wersja bardzo przypadła mi do gustu. Przyjemnie oczyszczał twarz bez przesuszania- co już w pełni mnie satysfakcjonuje. Domywał resztki makijażu, nadawał się do przemycia twarzy rano. Dostępny w aptekach w cenie około 9 zł i serdecznie Wam polecam wypróbowanie właśnie tej wersji- bez względu na to, jaki typ cery posiadacie.

Więcej przeczytacie TUTAJ.


Yves Rocher Hydra Vegetal nawilżający płyn micelarny

Och, cudo! Najlepszy płyn micelarny jakiego używałam. U mnie- bije Biodermę. Bardzo delikatny, idealnie zmywa makijaż- nic nie zostaje, nie pozostawia lepkiej powłoczki, nie pieni się. Ideał! Dodatkowo bardzo, ale to bardzo wydajny jak na pojemność 200 ml, dozownik podaje odpowiednią ilość produktu, dzięki czemu starcza nam na wiele tygodni. Teraz widziałam, że zmienili opakowanie i mam nadzieję, że będzie równie praktyczne. Cała ta seria sprawdza się u mnie bardzo dobrze, ma przyjemny świeży zapach. Jedyne ale to cena- ale biorąc pod uwagę na ile mi wystarczył jestem mu w stanie wybaczyć.

Więcej TUTAJ.

Ziaja ogórkowy tonik

Za cenę kilku złotych dostajemy butlę naprawdę dobrego toniku. Bardzo fajnie sprawdzał się po umyciu twarzy, czułam że przestaje być ściągnięta jeśli tak się zdarzyło, dobrze współpracował z olejkami które na niego nakładałam. Wydajny, przyjemnie pachnie. Na pewno będę wracać do niego, bo po co przepłacać, skoro coś w tej cenie sprawdza się świetnie?




Rival de loop miękkie chusteczki oczyszczające

Miękkie- okej, ale z tym oczyszczającym określeniem to bym nie szalała. Do zmywania makijażu raczej się nie nadają, ale do przetarcia rąk po nałożeniu podkładu dają radę. Dostępne w Rossmanie za kilka złotych, ale wg mnie jest to bardzo zbędna rzecz w mojej kosmetyczce.


Beauty Formulas oczyszczające plasterki na krosty i plamy

Zużyłam, tragedii nie było ale nie wrócę do nich. Zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie tańsza wersja z Rossmana. Coś tam działały ale szału nie było.

Porównanie z 2 innymi firmami znajdziecie TUTAJ.





Davercin płyn

Pozostając w tematyce niedoskonałości- Davercin. Na mnie nie działa. Zużyłam całe opakowanie i nie widzę żadnej poprawy ani pogorszenia stany cery. Nie będę do niego wracać, bo nie widzę sensu męczenia się z tą okropną buteleczką, zwłaszcza jak nie widzę efektów. Używałam już kiedyś wcześniej i też nie byłam zadowolona. Dostępny w aptekach, z tego co kojarzę na receptę.





Ziaja oczyszczająca maseczka z glinką szarą

Która z Nas nie zna tych maseczek? I która nie jest z nich zadowolona? Kupowałam je od dawna, kupuję i na pewno będę kupować. Niecałe 2 zł, mi starczają na 2-3 aplikacje. Skóra po nich jest widocznie ładniejsza i przyjemniejsza w dotyku. Jeśli jeszcze nie miałyście przyjemności jej użyć- koniecznie to zmieńcie!




Naturalne mydło marsylskie petit chante clair

Zużyłam do mycia ściereczki z mikrofibry po oleju i do pędzli. Zdało egzamin. Bardzo drażnił mnie jego zapach! Kupiłam w Rossmanie w cenie na do widzenia, więc nie wiem czy jest nadal dostępne.



Compeed sztyft przeciwko obtarciom

Już mi się stopił i źle się go używa. Dla moich wiecznie obtartych stóp zbawienie. Chcecie poczytać więcej o nim? Szykuję się do osobnego posta, bo uważam że jest tego wart!






Lovely Curling Pump up mascara

Świetna. Znacie?

                                                                      Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej to zapraszam TUTAJ.


I na koniec standardowo próbki, a właściwie jedna próbka:

L'biotica Biovax eliksir wygładzająco- nawilżający naturalne oleje

Kolejna próbka, nadal jestem zadowolona z niego, ale chyba nie na tyle, aby kupić pełnowymiarowe opakowanie.





I wyrzutki:

Lakiery Lovely special effect 07 i 09

Pękające lakiery to chyba jednak nie to co lubię. Te już zgęstniały i nie nadają się do użycia. Jakoś nie umiałam osiągnąć ładnego efektu przy ich użyciu, chociaż u innych bardzo mi się podobają.







Uff! To by było na tyle! Sporo tego mi się uzbierało, co mnie cieszy.


A jak z Waszymi zużyciami? Dajcie znać co udało Wam się w ciągu ostatniego miesiąca zużyć i czy używałyście coś z prezentowanych przeze mnie rzeczy.

Do następnego razu, mam nadzieję że całkiem niedługo!

Buziaki,

K. ;*

10 komentarzy:

  1. Ja dziś wygrałam walkę z sesją, więc powodzenia dla Ciebie:) Maseczki z ziaji i tusz z Lovely uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gratuluję! ;) Moja jak zwykle na szarym końcu jak większość ma wakacje... A maseczki i tusz- racja! ;)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale o maskarze wiele dobrego słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się właśnie nad tym płynem miceralnym z YR :) Kiedyś się może na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie- najlepszy! Daj znać jak się sprawdził u Ciebie! ;)

      Usuń
  4. Też uwielbiam tonik ogórkowy i maseczki z Ziaji, a mascarę z Lovely właśnie testuję i na razie jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam z niej zadowolona od pierwszego użycia. ;)

      Usuń
  5. Kiedyś miałam Davercin i tez nic wielkiego nie zrobił, lubie kosmetyki do włosów firmy Biovax

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się sprawdzają, poza jedną serią- keratyna i jedwab z tego co pamiętam. ;)

      Usuń