niedziela, 23 marca 2014

Czym zmywam makijaż?

Cześć!

Dzisiaj chcę Wam przedstawić produkt, który pomaga mi zmyć z oczu makijaż, gdy nie mam ochoty sięgać po oleje i przechodzić całej procedury, którą opisałam Wam już TUTAJ. 


Przyszedł czas na kolejny produkt z firmy, która jest w czołówce, jeśli chodzi o ilość produktów na mojej półce.

Oto co obiecuje nam producent:


Po kolei- w smukłej 200-stu mililitrowej buteleczce znajdziemy przezroczysty, prześlicznie pachnący płyn, który powinnyśmy zużyć w ciągu 6-ciu miesięcy, co raczej wielkim wyczynem nie jest. Niby przeznaczony jest docelowo do cer normalnych po mieszane, ale ja uważam że sprawdzi się dobrze przy każdej.

Może jednym gestem nie zmyje nam całego makijażu, zwłaszcza tuszu do rzęs, ale daje radę. Nakładam niewielką ilość na 2 płatki i przykładam do oczu. Po około 20-30 sekundach można delikatnym ruchem zmyć całość z oczu. Resztę domywam żelem, chociaż niedużo już zostaje.

Dobrze spisuje się też zamiast toniku- odświeża, ładnie wchłania się po nim krem.

Jeśli chcemy mówić o wydajności, to szczerze mówiąc jest z nią tak sobie. Pomimo zużywania niewielkiej ilości do jednorazowego użycia, jakoś szybko mi ubywa płynu. Do tego buteleczka jest lekko szersza u góry niż na dole, więc boję się, że za chwilę po prostu się skończy.

Przechodząc do ceny- wiadomo jak to jest z Yves Rocher. Regularna cena raczej nie zachęca do kupna- 34 zł za płyn micelarny to dla mnie bardzo dużo. Jeśli poczekamy na różnego rodzaju promocje to już staje się ona bardziej przystępna.

Podsumowując- polecam Wam wypróbowanie tego micela. Dobrze radzi sobie z makijażem, absolutnie nie podrażnia oczu- chociaż zdarzyło mi się niechcący już przetrzeć i o dziwo nic. Delikatnie łagodzi, na pewno nie wysusza i pięknie, delikatnie pachnie- co dla mnie jest plusem bo dzięki temu przyjemniej mi się go używa.

Znacie ten płyn micelarny? A może próbowałyście już innych z Yves Rocher?

Ja kiedyś zmywałam całą rękę pomazianą kredkami i pomadkami w sklepie jakimś innym, w takiej buteleczce z pompką i po jednym przetarciu wszystko zniknęło- aż byłam w szoku, bo myślałam że będę dalej chodzić z brudną ręką.

Trzymajcie się ciepło w ten ponury, przynajmniej u mnie dzień i do zobaczenia!

K. ;*

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię tonik z tej serii - mam już drugie opakowanie. Swego czasu ponad połowa moich kosmetyków była z YR, ich promocje i dodatkowe upominki potrafią skusić człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przechodzę też przez ten okres. Czekam też na kolejne zamówienie.:D

      A o toniku dziewczyny ostatnio pisały że im się nie sprawdza, bo ma w sobie alkohol dość wysoko w składzie, ale jak widać nie jest dla każdego taki zły. ;)

      Usuń
  2. Muszę kupic. Zawiodlam się na Lirenne ten muszę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas szukam swojego idealnego płynu do zmywania makijażu i nic. Na ten nigdy nie zwróciłam uwagi, ale poczytam o nim skoro warto:)

    OdpowiedzUsuń