sobota, 12 kwietnia 2014

Co nieco o makijażu i stroju

Cześć!

Wczorajszy wieczór spędziłam w przemiłym towarzystwie. Przed przyjazdem gości, z racji tego że miałam trochę czasu, postanowiłam powalczyć ze sobą i postarać się sfotografować w jakiś sposób mój makijaż jak i to, w co się ubrałam. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i zapraszam dalej.


Miałam zły dzień, nic mi nie wychodziło. Makijaż także. Po kilku nieudanych próbach, postanowiłam zaprzestać nieudolnych starań i zrobiłam prosty, lekko ciemniejszy niż na co dzień makijaż. 

Na włosy nałożyłam duże ilości pianki, dzięki czemu uzyskałam efekt zadowalających mnie loków odbitych od nasady. Odnoszę wrażenie, że moje włosy bardzo nie lubią aparatu, bo jeśli na żywo wyglądają fajnie, to na zdjęciu są osiem razy bardziej przyklapnięte i skręcone w inną stronę.


Miałam chwilkę czasu i wzięłam się za aparat i usiłowałam zrobić odpowiednie zdjęcia. Taaa.. Cykałam je dobre pół godziny, z czego tylko te które zaraz zobaczycie nadają się do użycia. Nie umiem sobie sama robić zdjęć! Chyba muszę nad tym popracować. ;)

Więc oto co mi wyszło:


Z serii "nie wiem w którą stronę patrzeć, więc spojrzę w dół!".

W tym makijażu bardzo dobrze się czuję, nie jest za mocny dzięki czemu nie czuje się sztucznie. 

Jeśli chodzi o strój, nie miałam ochoty na nic specjalnego, chciałam się czuć wygodnie więc postawiłam na 2 oversize'owe rzeczy. Efekt oceńcie sami. Narzuciłam na siebie jeszcze marynarkę, bo niestety ale wiosna nas nie rozpieszcza, ale już zapomniałam zrobić w niej zdjęcia.




Spodnie kupiłam już dawno temu w Reserved, a koszulkę-nietoperza w Pull and Bear. 


Teraz stanęłam przed kolejną trudnością- jak pokazać Wam co gościło na moich paznokciach.
Wyszło coś takiego.


 Bardzo dawno nie miałam na paznokciach żadnego koloru, dodatkowo zmieniłam ich kształt. Postawiłam na piękny kolor z Rommela- cocktail passion. Nieoczywisty, piękny, wiosenny. Co chwilę patrze na moje paznokcie, bo odwykłam od widoku czegoś tak kolorowego na dłoniach. Wystarczyła jedna warstwa, więc super bo oczywiście malowałam paznokcie na ostatnią chwilę. Dziwne, że je w ogóle wysuszyłam.


A Wy jak spędziliście wczorajszy wieczór? Mam nadzieję, że równie dobrze jak ja. 
Dajcie znać, co myślicie o połączeniu dwóch oversize'owych rzeczy w jednym stroju.

Wracam do mojej leniwej soboty i pozdrawiam Was serdecznie!

K. ;*

14 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba jak się wyglądałaś za sprawą dwóch rzeczy: z jednej strony mamy klasykę - makijaż, czerń i biel była dość "zachowawcza", a z drugiej pofalowane włosy i ten cukierkowy lakier na paznokciach dodały Ci dziewczęcego uroku i słodyczy :D Mi się bardzo, bardzo podoba!
    Ja wczorajszy wieczór spędziłam z przyjaciółmi i narzeczonym na koncercie "Solidarni z Białorusią", który w tym roku przyjął także ukraiński charakter. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i bardzo mi miło czytając Twój komentarz! buźka;*

      Usuń
  2. Piękny kolor na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go! Jest taki nieoczywisty- ani nie czerwony, ani nie różowy. ;)

      Usuń
  3. Łał! Naprawdę ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba! ;) a tyle czasu co spędziłam przed lustrem zanim w końcu go wykonałam to moje! :*

      Usuń
  4. Bardzo spodobała mi się Twoja bluzka. Wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Ma bardzo ładne wykończenia przy rękawach i kołnierzyku ze "skóry", a taki luźniejszy fason bardzo lubię. ;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię taki styl ubierania :) wygodnie, na luzie... :) całość bardzo ze sobą pasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo! A najgorsze co muszę założyć to biała bluzka z kołnierzykiem i czarna spódniczka.. Czuję się wtedy tak nieswojo i źle, że jedyne o czym myślę to jak najszybciej przebrać się w coś co zabrałam ze sobą do torebki! ;)

      Usuń
  6. fajne spodnie :) bardzo lubię Reserved :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie bardzo lubię- nadają się zarówno do tych bardziej oficjalnych wyjść jak i na co dzień.
      A co do Reserved, to myślę że jest to sklep gdzie każdy znajdzie coś dla siebie! :)

      Usuń
  7. Ale fajneeee spodnie, szkoda, że już dawno je kupiłaś :( Bo bym chętnie się im bliżej przyjrzała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. ;) Kupione na wyprzedaży chyba w zeszłym roku. Ale myślę, że taki luźniejszy fason to z łatwością i w tym sezonie znajdziesz. ;)

      Usuń