piątek, 18 kwietnia 2014

Lancome - Miracle Air De Teint


Czy chciałabyś poczuć się lekka jak piórko mając jednocześnie piękny makijaż? Kilka miesięcy temu firma Lancome przedstawiła nowy podkład. Dużo lżejszy od klasycznego, przepuszczający światło i powietrze. Wszystko po to by każda z nas miała nieskazitelną i nieobciążoną cerę.



Wykorzystana w produkcie technologia "Blur" ma za zdanie tuszować niedoskonałości, pozostawiając na twarzy efekt rozmycia. W eleganckiej szklanej buteleczce zamknięto matujący, dodający cerze blasku i wyrównujący koloryt twarzy lekki podkład, dostępny w 8 odcieniach. Dla każdego na pewno znajdzie się odpowiedni.


Ciekawy i nietuzinkowy sposób wydobywania produktu z opakowania pomaga w aplikacji fluidu. Kroplomierz odmierza tyle, ile potrzebujemy podkładu, aby pokryć nim całą twarz.
Formuła jest bardzo lekka i wodnista, dzięki czemu łatwo snuje się po twarzy, docierając w każdy jej zakątek. Aplikacja jest niezwykle prosta i przyjemna, a produkt bardzo wydajny i trwały. Po całym dniu biegania po uczelni, makijaż (a przynajmniej jego część związana z podkładem) pozostaje na swoim miejscu. Podkład nie zapycha, nie uczula i zostaje moim podkładem numer 1.

Produkt radzi sobie z (czerwonymi) przebarwieniami twarzy i niedoskonałościami. Niestety gorzej mu idzie z cieniami pod oczami. Aby je zakryć pomagam sobie korektorami. Jednak uważam, że podkład nie jest potrzebny do pełnego krycia, a jedynie do wyrównania kolorytu i zakrycia drobnych niedoskonałości. Do całej reszty mamy pudry, korektory i inne "magiczne" kosmetyki. Po nałożeniu podkładu, nasza cera staje się bardziej promienna, a twarz na nowo rozkwita.

Bez niczego

Z samym podkładem
Pełen makijaż

 Podkład możemy zakupić w Sephorze za 175 zł, jednak pamiętajmy, że często możemy natrafić na 15% czy nawet 20% obniżki na cały asortyment.

Co sądzicie o tym podkładzie? Znacie i używacie, a może macie całkiem odmienne zdanie na jego temat? 

Całuję, 

Kasieńka

15 komentarzy:

  1. Całkiem nieźle tuszuje to i owo, chociaż konsystencja wygląda na lekko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wygląda na buźce, ale sposób aplikacji mnie nieco przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam gąbeczki w stylu Beauty Blendera tylko z Sephory i daje rade. Innego sposobu sobie nie wyobrażam, szczególnie łapkami - zbyt luźna konsystencja.

      Usuń
    2. Tak, ja też podkłady najczęściej Beauty Blnederem nakładam :) ale chodzi mi o tę pipetkę. Narobiłabym sporo bałaganu :P

      Usuń
  3. produkty tej marki są chyba wszystkie rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego podkładu, ale podoba mi się efekt jaki daje.

    Pozdrawiam.
    kraniec-teczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak z tym kryciem zaczerwienien to średnio... Wolę mój ukochany MAP

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie i naturalnie wygląda na twarzy :-) Przypomina mi moje azjatyckie kremy bb :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam go nigdy



    ps. a u mnie? konkurs z GLITTER na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym kupił, le cena mnie przeraża :D
    Na razie czaję się n nowy podkład L'Oreal ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no efekt daje ładny :) ciekawe jakby się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem ladniutko wyglada na Twojej buzi, fajne ma krycie. Z checia bym go przygarnela :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja myslałam, że efekt Blur to tylko w Photoshopie ;)
    Fajny ten podkład, ja póki co jestem wierna Kobo, ze względu na to że tylko on nie jest dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tym podkładzie o_O
    Widzę, że ładnie kryje, ale aplikacja...okropna
    Co powiesz na wzajemną obserwacje?
    zymna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. efekt całkiem fajny, ale uważam, że da się go osiągnąć tańszym podkładem ;)

    OdpowiedzUsuń