piątek, 3 stycznia 2014

Denko! Odsłona druga

Witam Was serdecznie w Nowym Roku!

Dzisiaj podzielę się z Wami moim końcoworocznym denkiem, w sumie to ogromnym dnem!

Jedno z moich noworocznych postanowień to postarać się ograniczyć zbiory kosmetyczne, i myślę że z takimi zużyciami jestem na dobrej drodze ku temu!

Zapraszam!



Tak w całości prezentuje się gromadka. Ostatni post tego typu pojawił się na blogu pod koniec listopada, więc są to kosmetyki, które wykończyłam w grudniu.

Włosy:


-szampon Syoss Repair&Fullness silicone free
Szampon bardzo w porządku, to już moje któreś opakowanie, lubimy się, nie robi mi krzywdy, ale płakać za nim nie będę. Te szampony są meega wydajne.
Możliwe, że kiedyś kupię ponownie.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 10-15 zł

- szampon Alterra papaya&bambus Volumen-Shampoo
Również się lubiliśmy,  używałam go do codziennego mycia, ładnie się pienił. Jedyne do czego mogę się przyczepić to jego wydajność, bo jest średnia.
Kiedyś kupię ponownie.

dostępność: Rossmann
 cena: ok. 10 zł

- Alterra maska do włosów garnat&aloes 
Kupiłam ją pod wpływem zachwytów innych dziewczyn. Była okej, ładnie nawilżała, nie obciążała.
Kiedyś kupię ponownie.

dostępność: Rossmann
cena: ok. 10 zł w promocji

- L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka keratyna+jedwab
Tutaj już tak kolorowo nie będzie. Maska w ogóle się u mnie nie sprawdziła. Nie mówię, że jest zła, ale do moich kręconych i cienkich włosów się nie nadaje- obciąża je za mocno, powoduje szybsze przetłuszczanie i w sumie to nic dobrego mi z tymi włosami nie zrobiła.
Nie wrócę do niej.

dostępność: drogerie
cena: ok. 15 zł


- Hegron żel mocny
Bardzo dobry kosmetyk w przystępnej cenie. Trzyma włosy na miejscu przez bardzo długi czas, jeśli nałożymy go za dużo to może skleić włosy, ale do moich loków jest dobry. Nie stosuję go na co dzień, ale na większe wyjście jest jak najbardziej godny polecenia.
Kolejny w użyciu.

dostępność: Natura, mniejsze drogerie
 cena: ok. 16 zł

- Wellaflex lakier "strong hold"
Zużyłam, bez jakichś zachwytów ani rozczarowań. Te lakiery nie należą do moich ulubionych.
Możliwe, że kiedyś do niego powrócę.

dostępność: drogerie
 cena: 9,99 zł w promocji jak widać na zdjęciu;)

- Ekspresowa odżywka regeneracyjna spłukiwania Gliss Kur
Taka sobie odżywka bez spłukiwania, która pomagała mi rozczesywać włosy. Nie pasował mi jej zapach, wydajność w miarę okej jak na produkt tego typu.
Kiedyś powrócę, ale do innej wersji.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 10-15 zł

- odżywka do włosów i skóry głowy Jantar
Produkt znany i lubiany. Używałam zgodnie z zaleceniami producenta, spektakularnych efektów nie odnotowałam, ale byłam zadowolona z działania. Oczywiście ogromnym minusem jest opakowanie, ale o tym wiadomo nie od dziś.
Kolejna buteleczka czeka na swoją kolej

dostępność: drogerie internetowe
 cena: ok. 10 zł


Pielęgnacja ciała:


- żel pod prysznic Dove go fresh
Wydajny, kremowy, przyjemnie pachnący granatem <a jakże!> żel. Czego chcieć więcej?
Powrócę kiedyś do tej serii.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 10-17 zł w zależności od promocji lub jej braku

- Joanna Naturia nawilżający balsam do ciała z grejpfrutem
Urzekł mnie ten zapach i tylko dla niego kupiłam ten produkt. Skład bardzo średni, poziom nawilżenia również, ale miło mi się go zużywało.
Nie wykluczam powrotu w okresie letnim.

dostępność: Auchan
 cena: kilka złotych, ale niestety nie pamiętam

- oliwka Hipp
Moja ulubiona, dobry i krótki skład, świetne właściwości nawilżające. Głównie używałam jej w mieszance OCM.
Kolejne w użyciu i na stanie w zapasie;)

dostępność: drogerie
cena: ok. 15 zł

- Bielenda masło do ciała Granat
Recenzja pojawiła się na blogu w tym poście.
Średniak.
Możliwe, że wypróbuję inne serie.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 10 zł

Zdzieracze:


- Naturia peeling myjący z czarną porzeczką
Lubię te peelingi, ale ten był "taki se". Porzeczką to on na pewno nie pachniał! Już bliżej mu do banana.
Używam kolejnego

dostępność: drogerie
 cena: ok. 5 zł

- Bielenda peeling cukrowy Granat
Recenzja również znajduje się w wyżej przywoływanym poście.
Parafinowa bomba. Średniak.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 16 zł

Coś do twarzy:


- Under 20 3w1 żel, peeling, maska
Oj nie lubiliśmy się. Tak tępej konsystencji to dawno nie spotkałam! Nie wiem jak producent wyobraża sobie użycie tego cudeńka jako żelu, ale chętnie bym to zobaczyła. 
Nie powrócę.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 15 zł

- Synergen plasterki na wypryski
Są świetne! Bardzo mi pomagają i nie jest to moje pierwsze opakowanie. Recenzja wkrótce!
Używam kolejnych.

 dostępność: Rossmann
 cena: ok. 7 zł/ 36 szt.  

 - Marion plasterki na wypryski
Po zachwytach nad poprzednimi, tutaj nic. Absolutnie nic nie robią. Jedynie się uparcie odklejają.
Nie kupię ponownie.

 dostępność: ja je kupiłam gdzieś w internecie
 cena: ok. 3 zł/ 10 szt.

Coś do rąk i nie tylko:

- kremy do rąk Ziaja kozie mleko i oliwkowy
Bardzo dobre kremy, w niskiej cenie. Nie moje pierwsze i nie ostatnie. ;)

dostępność: drogerie
 cena: ok. 6 zł 


- mydełka Himalaya Herbals refreshing cucumber oraz moisturizing almond
Dobre mydełka, ale średnio wydajne- jak widać w ciągu miesiąca zużyliśmy 2. Mimo wszystko przyjemnie się ich używało, nie przesuszały rąk.
Kiedyś do nich wrócę.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 3 zł 

- mydło Biały Jeleń
Hipoalergiczne mydło, dobrze wszystkim znane. Używam go do prania mojej szmatki po OCM codziennie wieczorem.
Lubię i nadal używam.

 dostępność: drogerie, stoiska Białego Jelenia
 cena: ok. 2-3 zł 

Zęby:


-  pasta Himalaya Herbals Complete Care
Pokazywałam w poprzednim denku, nadal się lubimy, ale zrobiłam sobie teraz od niej przerwę.
Wrócę do niej.

dostępność: drogerie
 cena: ok. 10 zł 

- nić dentystyczna Oral-B
Całkiem okej, cienka, nie rozwarstwiała się, ale bardzo szybko się skończyła!
Aktualnie używam innej.

dostępność: drogerie
cena: ok. 15 zł

Inne:


- wysuszacz do lakieru Essence
Noo, tak śrenio wysuszał i był mało wydajny.
Nie wrócę do niego, bo znam lepsze.

 dostępność: Natura
 cena: ok. 6 zł 

- L'oreal odżywka do rzęs
Dla moich rzęs jest świetna, trzyma je w dobrej kondycji do tego jest niedroga.
Używam już kolejnej.

dostępność: drogerie internetowe
 cena: ok. 10-11 zł 

I na koniec jeden wyrzutek oraz próbki i jedna maseczka:


Manhattan róż w musie
Nie umiem go używać, źle mi się z nim współpracuje i bez żalu się z nim żegnam



- Garnier Hydra Adapt normal skin oraz dull and tired skin
Przeciętne kremiki, na wyjeździe się sprawdziły, ale pełnego opakowania nie kupię.

- Yves Rocher hydra vegetal kremiki do skór normalnych po mieszane, jeden z SPF 25
Ten bez filtra spradził się bardzo dobrze, jednak z ochroną przeciwsłoneczną strasznie przetłuścił mi cerę, a szkoda, bo byłby dobry na okres jesienno-zimowy.

- Under 20 maseczka z kwasami owocowymi
Innowacyjna formuła, 5 efektów, bla bla bla. Nic mi nie zrobiła. 
Poprzednio używałam jakiejś innej wersji, której teraz nigdzie nie mogę spotkać, a szkoda bo byłam oczarowana jej efektami.

- masło do ciała Sephora
Treściwe masełko, w sam raz na wyjazd, ale w normalnej cenie go nie kupię.

- Nivea żel do mycia twarzy sztuk 2
Znów zużyty na wyjeździe. Wcześniej używałam wersji dla skóry wrażliwej, ale ten też był okej.


Ufff! To by było na tyle tego. 

Kto dotrwał do końca? ;)

Koniecznie dajcie znać czy znacie któryś z tych produktów, czy macie na jego temat podobną opinię jak ja, czy może zupełnie inaczej go postrzegacie?

Ja tymczasem biegnę wyrzucić tę wielką torbę pustych opakowań, by zwolniło się miejsce na nowe!

Trzymajcie się cieplutko w Nowym Roku!

K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz