poniedziałek, 20 stycznia 2014

Jak zmotywować się do skończenia nielubianego kosmetyku?

Cześć Kochani,

Dzisiejszy post to bardziej prośba o pomysły i Wasze doświadczenia niż moje idee i złote myśli.
Co kochane robicie gdy jakiś nielubiany przez Was kosmetyk nie chce się skończyć? 
Wiadomo, sam się nie skończy, więc cóż z nim zrobić?

Ja bardzo nie lubię wyrzucać rzeczy (szczególnie kosmetyków), które są w dobrym stanie. Więc zmuszam się, żeby owy kosmetyk wykończyć i zamknąć sprawę. Ale tak często brak mi motywacji i go po prostu nie używam, bo nie sprawia mi tyle przyjemności ile inne.

Moim głównym problemem są balsamy do ciała. Nie masła, nie olejki do ciała, lecz balsamy. Nie odpowiada mi ich konsystencja, a często też nudzi mnie po dłuższym czasie zapach.

Do tej pory jedynym moim pomysłem na motywacje jest kupienie innego, nowego, wspaniałego (a przynajmniej tak się nastawiam) następce tego niechcianego. I nie otwieram go dopóki nie skończę starego. Ponieważ nie mogę się doczekać oceny nowego, to regularnie używam tego, który najchętniej wrzuciłabym w kąt. Potrzeba jednak do tego dużo silnej woli i samozaparcia.

Tą metodą wykończyłam tego śmierdziela ( nie śmierdział, ale jego zapach mnie tak bardzo znudził, że pieszczotliwie dostał takie imię) :



Wydaję mi się, że nie ma go już w ofercie Oriflamu dlatego nawet nie będę pisać recenzji. Jedynie pochwalę się tym jakże upragnionym przeze mnie denkiem :)

Czy macie jakiś inny pomysł niż mój :)?
 Czekam na pomysły i pomoc.

Buziaki i życzę dobrej nocy,

Kasieńka :*

6 komentarzy:

  1. Pomysł sam w sobie jest świetny, zawsze przydaje się taka motywacja :)
    Osobiście też często zmuszam się do wykorzystania niekoniecznie fajnych kosmetyków, mozolnie mi to idzie, ale jeszcze nie zdarzyło mi się wyrzucić pełnego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gratuluję i bardzo się ciesze, że też niczego nie wyrzucasz bo tak bardzo nie lubię jak się marnują dobre (w sensie przydatności) rzeczy :)

      Kasieńka :*

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł, jednak idąc tym tropem chciałam zużyć balsam x, jednak kupiłam masło do ciała, nie wytrzymałam i otworzyłam, bo przecież to inny kosmetyk ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak bywa ;p Ale tu potrzeba silnej woli! :) Ja nad moją nieustannie pracuję :)

      Kasieńka :*

      Usuń
  3. Swego czasu kupiłam za dużo żeli pod prysznic-zużyły się jako mydła do rąk w płynie. Ale balsamy rzeczywiście ciężko zużyć do czegoś innego, zazwyczaj nakładam więcej, żeby się szybciej któregoś pozbyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też to znam :) Najwięcej ile się da, szczególnie pod koniec gdy już tyci, tyci brakuje do pełnego denka :P

      Kasieńka :*

      Usuń